Odkąd Audrey Hepburn marzyła o „śniadaniu u Tiffany’ego”, a Carrie Bradshaw relacjonowała styl życia nowojorskich singielek – moda zawsze była elementem nieodłącznie związanym ze światem popkultury. Żeby lepiej zrozumieć, jak moda odpowiadała potrzebom poszczególnych pokoleń, warto jest prześledzić, w jaki sposób zmieniała się na przestrzeni dekad. 

Okres po I wojnie światowej

Pierwsze symptomatyczne zmiany w nowoczesnej modzie dokonały się w okresie I wojny światowej. Kiedy mężczyźni zmuszeni byli walczyć za swój kraj, ich partnerki stawały się głowami rodziny. Dotąd noszone sukienki nie ułatwiały kobietom wykonywania codziennych obowiązków. Jedna z pierwszoplanowych projektantek lat dwudziestych – Gabrielle Bonheur Chanel (znana jako Coco Chanel) twierdziła, że „moda, w której nie można wyjść na ulicę, nie jest modą”. Chanel w swoich projektach często stawiała na prostotę i wygodę. Lata dwudzieste XX wieku były okresem emancypacji kobiet, co przekładało się na zwiększenie ich praw i swobód obyaczajowych. To w tej dekadzie pojawił się nowy typ kobiecej urody tzw. chłopczyca. Dziewczyny zaliczające się np. do grupy Flapperek, preferowały krótko ścięte włosy, dodatkowo nosząc odzież, która dotąd była zarezerwowana głównie dla mężczyzn. Ich buńczuczny styl oddawał moment zachodzących zmian w postrzeganiu roli kobiety w społeczeństwie.

W późniejszym okresie do łask zaczął wracać bardziej elegancki styl ubioru, szczególnie cieszący się popularnością wśród mężczyzn. Kinematografia lat trzydziestych nieodłącznie była związana z postacią gangstera walczącego np. z prohibicją, a dekadę później popularne stało się mroczne kino noir. Kobiety preferowały styl femme fatale, zakładając bardziej uwodzicielskie sukienki, błyszczące wytworną elegancją. Ikoną takiego stylu była m.in. Marlena Dietrich. Panowie w swoich dopasowanych garniturach i kapeluszach przypominali np. Tony’ego Camonte (główny bohater filmu „Człowiek z blizną”) czy postacie, w które wcielał się Humphrey Bogart w kinie noir. Chociaż jego najbardziej uznaną kreacją po dziś dzień jest rola Richarda Blaine’a w „Casablancę”. 

W Polsce na najbardziej zachodnie, ekskluzywne stroje, mogła pozwolić sobie tylko mała część społeczeństwa, mimo to i tak większość starała ubierać się gustownie i elegancko. Kobiety podziwiały styl i kreacje np. Jadwigi Smosarskiej a mężczyźni mogli podpatrywać m.in. Eugeniusza Bodo. 

Marilyn Monroe – ikona kobiecości 

Okres po zakończeniu II wojny światowej był kolejnym etapem, gdzie moda zaczęła coraz bardziej epatować osobowością, szczególnie tych którzy mieli na to odwagę. Kobiety pragnęły podkreślić wąską talię i szersze biodra. Coraz częściej eleganckie i subtelne kostiumy ustępowały miejsca bardziej wyzywającym strojom. Jednokolorowe modele z poprzednich lat, zastąpiły bardziej frywolne i kolorowe ubrania. Jedną z ikon mody lat pięćdziesiątych była Marilyn Monroe. To w stosunku do niej po raz pierwszy użyto określenia „seks-bomba”. Aktorka zwracała sporą uwagę nie tylko w kwestii dobieranych kreacji, ale również dokomponowanych przez nią dodatków. W końcu to Monroe jest autorką powiedzenia „Diamenty są najlepszymi przyjaciółmi każdej dziewczyny.”

Tajemniczość czy ekstrawagancja? 

Kiedy panie z podziwem spoglądały na styl Marilyn Monroe czy Brigitte Bardot, panowie swoich idoli mogli widzieć w osobach Jamesa Deana czy Elvisa Presleya. Pierwszy swoją tajemniczością i minimalizmem mógł imponować bardziej introwertycznym, zamkniętym mężczyzną. Charakterystyczna kurtka motocyklowa i papieros trzymany w ustach lub w ręku, już na zawsze przyległ do wizerunku Deana. Natomiast Presley i cała era rodzącego się rock’n’rolla stawiała na bardziej wyszukane, często błyszczące, ekstrawaganckie stroje. 

Z dala od blichtru kolorowej Ameryki egzystowała smutna i „szara” powojenna polska rzeczywistość. Szczególnie pierwsi komunistyczni dygnitarze patrzyli nieprzychylnie na różnorodność, przez co osoby, które próbowały wyróżniać się w tle, od razu były klasyfikowane jako podejrzane. 

I tak, jak James Dean swoją tajemniczością, niedostępnością wzbudzał zachwyt szczególnie wśród młodych amerykanów, tak w Polsce Zbigniew Cybulski stanowił obraz młodzieżowego kultu. Minimalistyczny czarno-biały styl, charakterystyczne ciemne okulary, to i rola Maćka Chełmickiego w „Popiele i Diamencie” przylgnęły do wizerunku aktora już na zawsze. 

Na kobiece odpowiedniki polskich „seks-bomb’ na wzór Marilyn Monroe czy Brigitte Bardot, przyszło jednak poczekać jeszcze przynajmniej dekadę, aż na ekranach telewizorów zaczęła błyszczeć Kalina Jędrusik. 

James Dean w charakterystycznej kurtce na planie kultowego „Buntownika bez powodu”.

Era buntowników 

Kiedy po dojściu do władzy Edwarda Gierka w Polsce następowała stopniowa odwilż, moda w zachodniej części świata poczyniła kolejny krok na przód. W Stanach Zjednoczonych czy Wielkiej Brytanii kontrkultury zaczęły coraz bardziej wpływać na modę i sposób jej postrzegania. Myśląc o typowym przedstawicielu pokolenia hipisów, widzimy zapewne osobę ubraną kolorowo, frywolnie, często z kwiatami we włosach. Ich wolnościowe buntownicze hasła sprzeciwu miały idealne odzwierciedlenie w beztroskim stylu, który im na co dzień towarzyszył. Miloš Forman tworząc film „Hair” umiejętnie sportretował hipisowską tożsamość będącą w kontrze do wyższych sfer i zwolenników wojny w Wietnamie. Natomiast Mike Nichols dekadę wcześniej reżyserując „Absolwenta” zilustrował styl środowisk, które dziś byśmy nazwali nowobogackimi. 

Podczas, gdy w Ameryce kontrkulturę stanowili hipisi, w Wielkiej Brytanii w latach siedemdziesiątych rodziła się kultura punku. Takie zespoły jak Sex Pistols czy The Clash, w głośny sposób sprzeciwiały się: władzy, obyczajom, a nawet potrafili krytykować rodzinę Królewską. Kurtki jeansowe, ramoneski, glany i charakterystyczne często kolorowe irokezy na głowie stały się znakiem rozpoznawczym dla punkowców, którzy nie chcieli podporządkować się odgórnym normom. 

Z czasem, wraz ze wzrastającą swobodą, również w Polsce, powyższa moda zaczęła być obecna na ulicach większych miast. Punkowy styl był widoczny podczas festiwali, chociażby w Jarocinie.

Łamanie tabu

Od końca lat siedemdziesiątych poszczególne kontrkultury, a także styl mniejszości np. afroamerykańskiej, zaczęły mieć coraz większy wpływ na rozwój świata mody. Kiedy w latach osiemdziesiątych Madonna stawała się inspiracją dla wielu wyzwolonych nastolatek, Afroamerykanie pełnili już kluczową rolę w tworzących się kanonach mody. Prince swoimi fikuśnymi, odważnymi i kolorowymi kostiumami od początku wzbudzał dość spore kontrowersje, a zarazem podziw. Dodatkowo piosenkarz nie stronił od mocnego makijażu, zacierając granice pomiędzy tym, co było wcześniej przyzwolone wyłącznie dla kobiet. Jedynym z artystów, który mógł konkurować z twórcą „Purple Rain” był David Bowie. Bowie jak mało który artysta bawił się własnym wizerunkiem. Czasami zahaczając o modną wtedy erę muzyki disco, innym razem występując w szytym na miarę kolorowym garniturze.

Król Popu

Natomiast prawdziwym modowym kameleonem w latach osiemdziesiątych był Michael Jackson. Jackson zaczynał od minimalistycznego czarno-białego stylu („Billie Jean”) poprzez czerwone bejsbolówki („Thriller”), aż po skórę i lateks („Bad”). To właśnie dzięki Jacksonowi MTV zdecydowało się emitować teledyski czarnoskórych artystów na swojej antenie. Wcześniej stacja skupiała się głównie na białej publice i wykonawcach, ale popularność albumu „Thriller” i takich singli jak „Billie Jean” czy „Beat it” zmieniło raz na zawsze zasady panujące w muzycznej branży. Michael był niewątpliwie gwiazdą MTV i szeroko pojętego mainstreamu, ale w undergroundowych rozgłośniach powoli przebijał się nowy rodzaj muzyki – hip hop.

Michael Jackson – prawdziwy kameleon lat osiemdziesiątych. Zródło: michaeljackson.com

Raperzy przejmują modę uliczną

Gatunek, który aktualnie króluje na listach przebojów, dzięki czemu gwiazdy rapu stały się trendsetterami mody, w latach osiemdziesiątych dopiero raczkował. Początkowo artyści wykonujący muzykę rap, ubierali się podobnie jak gwiazdy disco z poprzedniej dekady. Dopiero pochodząca z Queensbridge grupa Run DMC zrewolucjonizowała wygląd hiphopoców, na taki, z którym mogli utożsamiać się zwykli Afroamerykanie. Na charakterystyczny ubiór członków Run DMC składały się m.in. czarne kapelusze, dresy Adidasa, czy model butów Adidas Superstar. To właśnie trójka raperów z Nowego Jorku odrzuciła preferowany wcześniej w hip hopie styl bliski estetyce disco, na rzecz bardziej komfortowych i dopasowanych ubrań. Mimo początkowej niechęci szefów firmy Adidas, której przedstawiciele nie uważali rapu za poważną muzykę, z czasem i oni przekonali się o potencjale rapu, a także całego społeczeństwa afroamerykańskiego.

Wszystkie Adidasy w górę!

Przełomowy okazał się koncert zespołu Run DMC w Madison Square Garden, gdzie podczas wykonywania utworu „My Adidas” kilkanaście tysięcy widzów zdjęło swoje Adidasy i podniosło je w górę. To właśnie wtedy szefostwo firmy po raz pierwszy uświadomiło sobie, jak duży wpływ na tożsamość młodzieży może mieć hip hop. Niedługo po tym wydarzeniu Run DMC otrzymało kontrakt na milion dolarów, z możliwość zaprojektowania własnej linii odzieżowej sygnowanej logo Adidasa 

Skateboarding i kino niezależne

W latach dziewięćdziesiątych na wygląd części młodzieży i młodych dorosłych, duży wpływ miała kultura skateboardingu. Szerokie spodnie zwane baggy jeansami, długie bluzy zawładnęły miejską kulturą ostatniej dekady XX wieku. Z czasem stały się popularne nie tylko wśród ludzi młodych, ale trafiły w gusta większej ilości społeczeństwa. Z początku strój uważany za niechlujny, idealnie wpasował się w epokę, w której Richard Linklater nakręcił film „Slacker”, opowiadający o bezsensie i bezcelowości życia wchodzących w dorosłość dwudziestolatków. Natomiast Larry Clark zszokował publiczność produkcją „Kids”, będącą gorzką historią o nastolatkach, jeżdżących na desce, uprawiających seks i nadużywających alkoholu i narkotyków. To właśnie w latach dziewięćdziesiątych zaczęły powstawać takie marki streetwearowe jak choćby Supreme. Z początku firma kojarzona wyłącznie ze środowiskiem amerykańskich skaterów, w kolejnych dekadach wytyczała trendy w świecie ulicznej i artystycznej mody.

Flanelowe koszule

W przeciwieństwie do osób związanych ze streetwearową kulturą, jednostki bardziej wrażliwe słuchające np. Nirvany wybierały styl grunge, którego nieodłącznym elementem stały się flanelowe koszule. Nie można również zapomnieć o ogrodniczkach, jeansie czy modzie kreowanej przez różnej maści boysbandy i girlsbandy. W Polsce moda lat dziewięćdziesiątych kojarzy się dziś przede wszystkim z ortalionami, dresami, a zarazem z długo wyczekiwaną kolorową rewolucją. Po latach siermiężnego komunizmu, Polacy mieli dość szarej rzeczywistości i nijakości. Wolność i coraz większa dostępność do materiałów, dodatków sprawiła, że również i rodzime gwiazdy (a za nimi ich odbiorcy) zaczęły wzorować się  na swoich odpowiednikach z Zachodu. 

Moda zawsze zatacza koło

Początek XXI wieku stanowił w dużym stopniu spuściznę wielu trendów z końcówki lat dziewięćdziesiątych. Z czasem projektanci zaczęli prześcigać się w coraz to oryginalniejszych pomysłach. Globalizacja i wzrost zamożności przeciętnego obywatela (niestety głównie w krajach Zachodu) sprawiły, że moda stała się kluczowym elementem w określaniu własnej tożsamości i stylu życia. Ponieważ moda nie znosi próżni i lubi nawiązywać do przeszłości, początek poprzedniej dekady wiązał się z skinny fasonem i bardziej dopasowanymi strojami. Natomiast aktualnie możemy zauważyć powrót do trendów z lat dziewięćdziesiątych, ponownie modne stały się luźne kroje i szerokie jeansy. 

Jeśli chcemy odpowiedzieć na pytanie – jak moda wpływa na tożsamość człowieka, warto jest prześledzić sposób, w jaki się zmieniała i z jakich powodów do tych zmian dochodziło. Parafrazując Gabrielle Bonheur Chanel – moda jest przede wszystkim na użytek ludzi, w ich codziennym życiu. Warto jednak docenić, że żyjemy w czasach, gdzie każdy może ubierać się tak jak chce i w ten sposób wyrażać samego siebie. Jak to powiedział Gianni Versace „Nie interesuj się trendami. Nie doprowadź do tego, aby moda tobą zawładnęła. To ty decydujesz kim jesteś, co chcesz przekazać sposobem w jaki się ubierasz i w jakim żyjesz!”  

CZYTAJ TAKŻE: Andy Warhol – ikona popkultury (6 faktów o artyście) 

Podobał Ci się artykuł? Udostępnij!

Facebook
Twitter
Pocket
5 1 głos
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Magda
Magda
1 rok temu

Świetne przekrojowe spojrzenie na modę z elementami kinowo- muzycznymi !

Ostatnio edytowano 1 rok temu przez Magda
trackback
1 rok temu

[…] Przeczytaj także: Wpływ popkultury na modę XX wieku […]

trackback
11 miesiące temu

[…] CZYTAJ TAKŻE: Wpływ popkultury na modę XX wieku […]

trackback
8 miesiące temu

[…] oburzenie wielu gwiazd muzyki, tak sobie skrajnych jak np. Dawid Bowie i Rick James. Dopiero osoba Michaela Jacksona zmieniła dotychczasowe zasady gry. Nie dało się przejść obojętnie wobec popularności […]

O Autorze

Picture of Damian Kaźmierczak

Damian Kaźmierczak

Od dziecka zafascynowany popkulturą, w szczególności kinematografią, muzyką, literaturą i sztuką. Wciąż nie może zdecydować się, czy jego ulubionym filmem jest „Wolny dzień Ferrisa Buellera” czy „Ludzie honoru”. W tekstach stara się łączyć różne elementy popkultury i analizować je pod kątem historycznym, socjologicznym. Montażysta, scenarzysta, człowiek renesansu. Nie wyobraża sobie życia bez aktywności fizycznej, ostatnio szczególnie pochłania go koszykówka i tenis.

Kategorie

Rodzaje Wpisów

Najnowsze Wpisy