Nie ma na świecie bardziej oddanych fanów niż polscy miłośnicy zespołu Avenged Sevenfold. A7X Polish Fans to fanklub amerykańskiej supergrupy, która w całej swojej historii zagrała tylko jeden koncert w Polsce, mimo, że w Europie pojawiali się wielokrotnie.
Tekst, który właśnie czytasz, to moje przemyślenia o zespole Avenged Sevenfold i jego polskich fanach. Inspiracją do jego powstania było ogłoszenie koncertu w Polsce. Avenged Sevenfold wróci naszego kraju po 11 latach i już w czerwcu zagra we Wrocławskiej Hali Stulecia. To duże wydarzenie dla wszystkich fanów w Polsce, bo choć nie ma ich wielu, są niezwykle oddani. W poniższym tekście prześledzę działania A7X Polish Fans na przestrzeni lat, obrazując ich zaangażowanie i koncertowe wędrówki po całej Europie, co nie uszło bez uwagi samego zespołu. Jako prywatny, ogromny fan grupy, pragnę również wyrazić swój podziw dla ich działań i podziękować.
O zespole
Avenged Sevenfold to zespół założony w 1999 roku przez kilku kumpli z liceum. Pierwsze utwory tworzyli: Matthew Sanders (aka M. Shadows, wokal), Zachary Baker (Zacky Vengeance, gitara rytmiczna), James Sullivan (The Rev, perkusja) i Matt Wendt (gitara basowa). Jeszcze w tym samym roku do zespołu dołączył Brian Haner Jr. (Synyster Gates, gitara prowadząca). Przed wydaniem drugiego albumu zespół często zmieniał basistów, aż w końcu pojawił się Jonathan Seward (Johnny Christ), który gra do dzisiaj. Niestety, 28 grudnia 2009 roku zmarł perkusista The Rev. Zespół był wtedy w trakcie tworzenia piątego albumu. Z pomocą przyszedł im legendarny bębniarz Mark Portnoy (Dream Theater), który, pozostając wierny wizji Reva, nagrał perkusję na potrzeby albumu i przez krótki czas koncertował z zespołem. Na szóstym albumie studyjnym za perkusją stanął Arin Ilejay, z którym zespół rozstał się po jednym krążku. Od 2015 roku perkusistą zespołu jest Brooks Wackerman. Avenged Sevenfold nagrał łącznie 8 albumów. Przez lata zespół postrzegany był jako ten, który wejdzie na szczyt i stanie obok takich legend jak Metallica czy Iron Maiden. Sami członkowie nigdy nie ukrywali, że zmierzają właśnie w tym kierunku.
O fanklubie
Korzenie fanklubu sięgają forum a7x.pun.pl, gdzie większość z fanów poznała się pomiędzy 2008 a 2010 rokiem. Fanpage na Facebooku powstał w maju 2010 roku, zaś grupa dwa lata później. Od lat, niezmiennie, za całym projektem stoi 6 kobiet, z czego 5 zaangażowanych jest od samego początku istnienia fanpage’u. Jednak zanim on powstał, fanki organizowały akcje w celu zwrócenia uwagi zespołu. Jedną z takich inicjatyw było nagranie krótkich filmików do zespołu. Jak zapewnia mnie Paulina, jedna z współtwórczyń fanklubu, A7X mają pewność, że materiał, który obejrzycie poniżej, dotarł do adresatów.
Równolegle, od około 2008 roku, istnieje również strona batcountry.pl (nazwa pochodzi od jednego z najpopularniejszych utworów zespołu „Bat Country”). Prowadzona była przez użytkownika Nerwoman. Połowa obecnego składu A7X Polish Fans współtworzyła tę stronę, którą fanklub po czasie otrzymał w spadku. Członkinie fanklubu przez lata działały w internecie na tyle, na ile to było możliwe, promując zespół w Polsce. Ponadto, wysyłały setki wiadomości do zespołu, managmentu, czy osób bezpośrednio powiązanych z Avenged Sevenfold. Panie, choć wtedy jeszcze młode dziewczyny, uczennice, dołączały do wszystkich czatów, wydarzeń online oraz kontaktowały się ze wszystkimi polskimi promotorami, jakich tylko udało się znaleźć. Wszystko po to, żeby zwrócić uwagę na polskich fanów zespołu i ściągnąć go do Polski.
Wszystkie inicjatywy, zarówno te przed koncertami, jak i same akcje w trakcie, były zawsze organizowane za pomocą osobistych nakładów finansowych i poświęceniem prywatnego czasu. Jak mówi mi Paulina „z czystej miłości do zespołu”! Przy okazji, jak dotąd, jedynego koncertu Avenged Sevenfold w naszym kraju (o nim przeczytacie w dalszej części artykułu), fanklubowi udało się nawiązać współpracę z Live Nation. Efektem był konkurs, w którym do wygrania były bilety na wydarzenie.
Polski fanklub A7x Polish Fans ma również swój własny merch. Najbardziej rozpoznawalne logo projektowane było przez Guzikart we współpracy z Pauliną, moją rozmówczynią z fanklubu.

Jedyny koncert w Polsce
Zespół Avenged Sevenfold pojawił się w Polsce w 2014 roku i zagrał koncert w łódzkiej Atlas Arenie. Wtedy też doszło do pierwszego spotkania fanklubu z amerykańską grupą. Niestety, frekwencja nie dopisała – wielka hala świeciła pustkami. Złożyło się na to wiele czynników, takich jak lokalizacja nieadekwatna do zainteresowania zespołem w Polsce, czy inne duże wydarzenia w tym samym czasie. Skutki nieudanego koncertu były dla fanów opłakane. Grupa nie pojawiła się przez kolejne lata w naszym kraju. W międzyczasie świat borykał się z pandemią, a sympatycy A7x tracili nadzieję, że zespół jeszcze kiedykolwiek pojawi się na wschodzie Europy. Choć nie na sam koncert czekali. Ze względu na pandemię, członkowie Avenged Sevenfold nie mieli zamiaru wydawać nowej płyty. Lider zespołu, M. Shadows, tłumaczył wówczas, że skoro ze względu na sytuację na świecie nie mogą ruszyć w trasę, to nie będą publikować też nowych utworów. Trzeba im przyznać, że są słowni. Dopiero w połowie 2023 roku pojawił się nowy krążek.
Dlaczego polscy fani A7X są wyjątkowi?
W 2017 roku Avenged Sevenfold koncertował po Europie, promując album „The Stage”. Wówczas zagrali między innymi w Berlinie i Paryżu. Polscy fani, często członkowie polskiego fanklubu A7x Polish Fans lub przynajmniej członkowie grupy tegoż fanklubu na facebooku, regularnie wywieszali polskie flagi na barierkach przed sceną. Natomiast to właśnie te dwa koncerty fani zapamiętają na zawsze.
Ale po kolei. Końcem 2016 roku w Berlinie doszło do spotkania zespołu z polskim fanklubem. Muzycy Avenged Sevenfold pojawili się w sklepie Saturn, aby promować swoje najnowsze wydawnictwo – album „The Stage”. Fani opowiedzieli zespołowi o swojej działalności. Ponadto, rozmawiali z menagerem zespołu, który był zachwycony działalnością fanów w Polsce – a jak się później okaże, również w Europie! Jak wspominałem, A7X Polish Fans mają swój własny merch, i zabrali go również ze sobą do Berlina. Koszulka bardzo spodobała się wokaliście Mattowi Sandersowi, który bardzo chciał jedną dla siebie. Wiktoria, która była obecna na spotkaniu (i wielu koncertach później), podzieliła się ze mną nagraniem, na którym Matt Sanders prosi o koszulkę.
Więc dostał! Wiktoria zdradziła mi, że jedyną koszulką, która była w rozmiarze wokalisty, była ta, którą miał na sobie jej tata. Więc postanowił ją zdjąć i wręczyć Sandersowi. Zespół zamieścił nawet zdjęcie na swoim fanpage’u na Facebooku wraz z fanami z Polski, dziękując im za przybycie!
„Żeby nas zapamiętali”
Jak pisałem, koncert w Polsce w 2014 roku okazał się frekwencyjną klapą. Natomiast to, co działo się podczas europejskiej trasy koncertowej zespołu w 2017 roku, przeszło najśmielsze oczekiwania. Avenged Sevenfold co prawda nie przyjechał do polski, więc polscy fani zjeździli Europę, żeby pokazać swoją miłość i zaangażowanie. Wszystko zaczęło się 15 lutego 2017 roku w Arenie Berlin. Prawie 30 polskich fanów zespołu wybrało się na ten koncert z wieloma biało-czerwonymi flagami. Po otworzeniu bramek, wbiegli i zajęli barierki pod sceną. Jak się później okazało, na tychże zawieszone były tylko polskie flagi. Nie było ani niemieckiej, ani żadnej innej.
Jak zdradziła mi Wiktora, jadąc na koncert, polishfansi mieli jeden cel: „zostawić po sobie ślad, żeby nas zapamiętali”. Jedna z pań z A7X Polish Fans, przygotowała naklejki z logo polskiego fanklubu. Te najbardziej spodobały się obsłudze zespołu. Na filmie podsumowującym wyjazd, który znajduje się poniżej, widać zadowolenie na twarzy obsługi. Techniczni byli zachwyceni i zdradzili polskim fanom, że jeszcze żaden fanklub nie wpadł na tak kreatywny pomysł. Liczne flagi nie uszły uwadze zespołu. M. Shadows, frontman Avenged Sevenfold, w trakcie występu wielokrotnie zwracał się do fanów z Polski. Zostało to uwiecznione na nagraniach z koncertu. Ponadto, żegnając się z widownią po koncercie, Shadows powiedział do mikrofonu: „good night Berlin, Poland”. Jak twierdzi Wiktora, właśnie wtedy A7X Polish Fans zrozumieli, że przejęli ten koncert. Ten dzień, 15 lutego, to również urodziny perkusisty zespołu – Brooksa Wakcermana. Jedna z flag miała napisane „Happy Birthday Brooks”. Flaga została przekazana bębniarzowi. Jej zdjęcie zespół zamieścił na swoich social mediach, podobnie jak sam Brooks.
Następne koncerty
Kolejnym koncertem, na którym polscy fani zostali zauważeniu i wymienieni przez frontmana zespołu, był ten w Amsterdamie kilka dni później – 18 lutego 2017 roku. Nie udało mi się skontaktować z osobami, które na tym koncercie były, natomiast na grupie fanklubu znalazłem posty i komentarze zachwyconych fanów. Zamieszczam je poniżej.

Kilka dni później, dokładnie 23 lutego, zespół grał w Wiedniu. Ponownie pojawiły się tam polskie flagi. Zespół na swoim oficjalnym profilu na intagramie zamieścił zdjęcie pań, które pod samą sceną trzymały biało-czerwone barwy. Niestety, przed premierą ostatniego albumu „Life Is But A Dream…” w 2023 roku, kiedy zespół rozpoczynał jego promocję, usunięto wszystkie dotychczasowe wpisy na tej platformie. Natomiast, jedna z fanek obecna na koncercie w Wiedniu podzieliła się ze mną zrzutem ekranu tegoż posta, który, za jej zgodą, zamieszczam poniżej. Flaga i fanki nie uszły uwadze zespołu. Frontman podziękował i powiedział, że na polskich fanów zawsze może liczyć. Ponadto, z racji, że był to już kolejny raz kiedy polishfansi „podbijają” koncert Avenged Sevenfold, menadżer zespołu podszedł do pań i jednej z nich wręczył sygnowaną kostkę gitarzysty w ramach podziękowania.

Wyjątkowy koncert w Paryżu
To, co wydarzyło się 2 marca na koncercie zespołu w Paryżu, przeszło do historii fanklubu i polskich fanów Avenged Sevenfold. A zaryzykuję nawet, że samego zespołu. Wiktora, która przekazała mi najwięcej szczegółów odnośnie wszystkich wydarzeń, pojawiła się pod sceną również na tym koncercie, oczywiście z polską flagą z logo A7X. Poza tym, że ponownie została przez zespół zauważona, to tym razem, M. Shadows, lider i frontman zespołu, postanowił zadedykować jej i wszystkim polskim fanom wyjątkową dla grupy piosenkę.
Utwór nazywa się „A Little Piece of Heaven” i podczas trasy zespół dedykował go zmarłemu w 2009 roku przyjacielowi i perkusiście Avenged Sevenfold. Tym razem było inaczej. Matt zwrócił się do Wiktorii i powiedział: „I love that we have Poland in the house. You guys are the greatest ever! Thank you for going for all these shows. Our friends from Poland right here and they have been to all the shows. Thank you! It’s always good to see your face. We’re going to play a song for the people of Poland”.
Ciąg dalszy podbijania Europy przez A7X Polish Fans
Na tej, bądź co bądź, niezbyt długiej trasie po Europie, zespół zagrał jeszcze w kilku miastach, gdzie również pojawiali się polscy fani, np. w Londynie. Następnie ekipa Avenged Sevengold wróciła do Stanów Zjednoczonych, gdzie kontynuowała koncertowanie. Chłopaki wrócili jednak w 2018 roku na letnie europejskie festiwale. Również tutaj polishfansi zaznaczyli swoją obecność. Polska flaga z nazwą fanklubu została wywieszona na barierkach między innymi Belgijskiego festiwalu Graspop, 22 czerwca. Ponadto, zwróciła ona uwagę zespołu (TUTAJ FILM), a po koncercie zdjęcie fanek z flagą pojawiło się na oficjalnym Instagramie grupy.
Kilka dni później, 30 czerwca, inni fani z Polski zawitali do Węgier na festiwal VOLT. Jednak, jak zdradza mi obecna na wydarzeniu Dominika, na tym koncercie polscy fani nie rzucili się aż tak bardzo w oczy zespołu. Natomiast zachwyceni pojawieniem się fanów z innego kraju, Węgrzy robili sobie z Dominiką i jej flagą zdjęcia. Obecni na festiwalu VOLT to ogromni szczęściarze, bowiem zespół powrócił na scenę dopiero w połowie 2023 roku – dokładnie 5 lat później.
Nieco wcześniej, 12 czerwca 2018 roku, miał odbyć się koncert Avenged Sevenfold w Holandii, w mieście Eindhoven. Ten koncert miał być dla polskich fanów wyjątkowy. Ponad 10 osobowa grupa, której byłem częścią, zakupiła już bilety zarówno na koncert, jak i samolot. Zespół jednak odwołał wydarzenie ze względu na „nieprzewidziane problemy logistyczne”. Byłby to jeden z tych koncertów zespołu poza granicami naszego kraju, na który wybrałoby się najwięcej polishfansów.
Lider zespołu o polskich fanach
Niezaprzeczalnym faktem jest, że zespół zauważył to, co fani z Polski robią dla zespołu. M. Shadows regularnie pozdrawiał fanów z Polski prosto ze sceny. Jednak ponadto, udzielił wywiadu portalowi AntyRadio. Wokalista stwierdził, że polscy fani są die-hardami Avenged Sevenfold.
Polacy należą do naszych najwierniejszych fanów. Widzimy ich na koncertach w Niemczech, Austrii, zawsze jest jakaś polska ekipa. Polscy fani są die-hardami, zawsze mają flagi. Do wschodniej części Europy niestety nie jest łatwo nam się dostać, to zawsze jest trudne logistycznie. Wiemy, że polscy fani na nas czekają. Byłoby super u was znów zagrać – cierpliwości!
Podziękowania
Koncertów zespołu Avenged Sevenfold poza granicami naszego kraju, na których pojawili się polscy fani, zapewne było więcej. Wymieniłem te, o których wiem, i o których polishfansi A7X zdecydowali się mi opowiedzieć. Nie jest niczym szczególnym, że fani jeżdżą za granicę, aby zobaczyć swoje ulubione zespoły na scenie. Natomiast żadna inna grupa fanów w Polsce nie zrobiła tak wiele dla swojego ukochanego zespołu i nie walczyła tak dzielnie, przez lata, o koncert nad Wisłą. Dziękuję. Widzimy się 22 czerwca we Wrocławiu!