Foster the People, jeden z moich niekwestionowanie ulubionych zespołów, już niedługo wystąpi w Polsce. Grupa Marka Fostera przybędzie do Warszawy 27 czerwca, aby dać koncert na Letniej Scenie warszawskiej Progresji. I choć obecny skład zespołu, poza frontmanem, nijak ma się do ekipy odpowiedzialnej za takie hity jak „Sit Next to Me” czy „Pumped Up Kicks” – obecnie w skład Foster the People, poza Markiem, wchodzi jedynie multiinstrumentalista Isom Innis – koncert kalifornijskiego zespołu mimo tego pozostaje wydarzeniem, które nie powinno ujść uwadze wszystkim fanom indie rocka. Organizatorem wydarzenia jest Big Idea Group, a ja prywatnie nie mogę się już doczekać, aby usłyszeć na żywo kilka ulubionych hitów z nastoletnich lat; nawet, jeśli przybędą one do Polski w nieco innej niż pierwotnej aranżacji.
Foster the People w pigułce
Choć najpopularniejszym utworem grupy pozostaje viralowe „Pumped Up Kicks” (liczące już miliard wyświetleń na YouTubie), Fosterzy – wtedy jeszcze w składzie: Mark Foster, Mark Pontius i Jacob „Cubbie” Fink – po jego premierze szybko udowodnili, że nie należą do jednostrzałowców. Ich pierwszy album, „Torches” (2011) odniósł nie tylko duży sukces komercyjny (złota płyta w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych oraz platynowa w Australii), ale i artystyczny. Słuchacze docenili zróżnicowane, psychodeliczne brzmienia takich singli jak „Helena Beat” czy „Houdini”, grupa trzy lata później wróciła więc z kolejnym krążkiem, zatytułowanym „Supermodel” (2014). I na nim również znalazło się wiele wartych uwagi utworów, w tym uwielbiane przeze mnie „A Beginner’s Guide to Destroying the Moon”. Ostatnim albumem nagranym w pełnym składzie było „Sacred Hearts Club” (2017), który brzmieniowo niejako zakończył „trylogię” oryginalnego Foster the People. Po raz kolejny sprawnie połączono elektro z indie rockiem, choć w przypadku tego albumu wybrano, w moim mniemaniu, dosyć średnie single; może nie tyle, co średnie, ale słabo oddające esencję tej płyty. Świetne „Lotus Eater” czy „Pay The Man” znacznie bardziej zapisały mi się w pamięci, niż „Loyal like Sid and Nancy” czy „Doing for the Money”, ale wspomniane już „Sit Next to Me” z kolei było chyba największym hitem grupy od czasu „Pumped up Kicks”. I choć kariera FTP nie zamyka się tylko na albumach studyjnych – wspomniane trio nagrało jeszcze kilka wartych uwagi EPek – to właśnie te pierwsze trzy wydawnictwa tworzą pewną spójną i satysfakcjonującą całość, do której z przyjemnością wracam. Lecz „nowe” Foster the People, do którego zaliczamy erę rozpoczętą przez zeszłoroczny album „Paradise State of Mind” też jest całkiem interesujące. Poniżej linkuję do najgłośniejszego singla, czyli „Lost in Space” – wyraźnie słychać w nim, że mimo wielu przetasowań nadal mamy do czynienia z tym samym zespołem.
Warszawski koncert – 27.06.2025, Progresja
Mimo że Foster the People liczy obecnie zaledwie dwóch formalnych członków, zespół już zapowiedział, że na warszawski koncert przybędzie wraz z kilkunastoosobowym zespołem. Możemy więc spodziewać się różnorodnej setlisty i dużej ilości muzycznej energii. Koncert na Letniej Scenie Progresji będzie trzecim występem grupy w Polsce (i pierwszym od ponad dekady), po wykonach w Palladium w 2012 roku oraz odwiedzeniu sceny festiwalu Open’er dwa lata później, w 2014.
Przeczytaj również: Lady Gaga „Mayhem”: Chaos kontrolowany [RECENZJA]