Dokładnie dwadzieścia jeden lat temu, telewizja NBC wyemitowała ostatni odcinek serialu „Friends”. Epizod obejrzało ponad pięćdziesiąt dwa miliony Amerykanów, którzy ze smutkiem żegnali swoich przyjaciół z Nowego Jorku. Choć mam wrażenie (poprawcie mnie jeśli się mylę), że osoby urodzone już po zakończeniu serialu, mają do niego dość chłodny stosunek, traktując go raczej jako relikt przeszłości. Jednak nawet one muszą przyznać, że „Przyjaciele” to jedno z najważniejszych telewizyjnych dzieł przełomu tysiącleci. Przez lata o kultowości i znaczeniu produkcji powstało wiele bliźniaczych tekstów. Mój będzie inny, gdyż skupię się w nim przede wszystkim na tym, jak wyglądało aktorskie życie poszczególnych gwiazd „Przyjaciół” zanim stali się ikonami popkultury. Jeśli jesteście ciekawi, który aktor zagrał śmiałe rozbierane sceny w serialu erotycznym albo która aktorka debiutowała tańcząc w teledysku Bruce’a Springsteena – zapraszam do tekstu. 

W erze przed Przyjaciółmi 

Zanim 22 września 1994 roku na ekranach stacji NBC zadebiutowali „Przyjaciele”, duet scenarzystów: David Crane i Marta Kauffman miał na swoim koncie zarówno telewizyjną klapę, jaki i jeden wielki hit. Hit pt. „Dream on” doczekał się stu dwudziestu epizodów w ciągu czterech lat. Serial był realizowany dla HBO (dla głównych sieci telewizyjnych tzw. rozwiązłość bohatera była nie do przyjęcia), otrzymał wiele nagród, spotykając się głównie z przychylnymi głosami krytyki. Zupełnie inny odbiór zanotował serial „Family Album” z 1993 roku. Była to ostatnia produkcja, którą zrealizowali wspólnie Crane i Kauffmann zanim na ekranach pojawili się „Friends”. Choć pierwszy odcinek „Family Album” obejrzało ponad jedenaście milionów widzów, produkcja została skasowana już po sześciu epizodach, a stacja CBS nie zdecydowała się nawet wyemitować dwóch ostatnich odcinków, które były już wcześniej nakręcone. Nie tylko dla głównych aktorów, ale również dla samych twórców „Friends” stanowili kamień milowy.

Lata dziewięćdziesiąte: dobry czas dla Przyjaciół

Dla realizacji serialu w stylu „Przyjaciele”, połowa lat dziewięćdziesiątych była idealnym okresem. Choć w latach osiemdziesiątych wciąż królowały sitcomy opierające się głównie na motywie rodzin nuklearnych, telewizja powoli zaczęła iść w kierunku ilustrowania przyjaciół jako nowego rodzaju rodziny. Prym w tym wiodła stacja NBC, która emitowała hitowe „Zdrówko” czy „Złotka”. Oba seriale odzwierciedlały teorię, że w dorosłym życiu, często to przyjaciele są nam bliżsi niż rodzina. Prawdziwy boom na „przyjacielskie” produkcje rozpoczął się wraz z rozkwitem „Seinfelda”. Ten niepozorny serial o niczym, choć z początku był przewidywany jako niewypał, z czasem stał się hitem, może nawet większym i bardziej znaczącym niż „Przyjaciele”. Do dziś, również na polskich forach toczy się dyskusja, co jest lepsze/bardziej kultowe: „Friends” czy „Seinfeld”, co ciekawe wśród rodzimych widzów wygrywają „Przyjaciele”, amerykańscy odbiorcy preferują raczej historię Jerry’ego Seinfelda. Bardziej dociekliwi z was mogą zadać pytanie: dlaczego seriale o grupie przyjaciół stały się nagle tak popularne? Spieszę z wyjaśnieniem. Na początku lat dziewięćdziesiątych do głosu zaczęło dochodzić pokolenie „X” (trochę więcej w tym tekście), które często wychowywało się w niepełnych rodzinach. Zamiast familijnych spotkań, jako dzieciaki spędzali czas samotnie oglądając telewizję i wyidealizowane, przekłamane reklamy. To nie przypadek, że od końca lat osiemdziesiątych, a w szczególności w ostatniej dekadzie XX wieku nastąpiło zatrzęsienie wszelakich sketch show, które obśmiewały wszystko i wszystkich (trochę więcej w tym tekście). To nie przypadek, że osoby, które wychowywały się bez tradycyjnego wzorca, wolały oglądać w telewizji zagubionych i lekko hedonistycznych młodych dorosłych, aniżeli kolejny moralitet o idealnej, amerykańskiej rodzince. Z tego powodu oś fabularna sitcomów z lat dziewięćdziesiątych bardzo często oparta była na relacjach przyjaciół, a dialogi były przepełnione mnóstwem odniesień do popkultury. 

Na koniec tej części zwrócę jeszcze uwagę na dwie kwestie. Po pierwsze: twórcom udało się stworzyć serial o sześciu równych sobie bohaterach. Żadna z postaci nie wybija się trwale na pierwszy plan. Po drugie: pierwsze odcinki „Przyjaciół” posiadają bardziej frywolny humor, przepełnione są śmiałymi aluzjami i podtekstami. Natomiast od czwartego sezonu panował już stricte familijny humor. 

Monica Geller (Courtney Cox)

Utarła się opinia, że Courtney Cox w momencie premiery pierwszego odcinka „Friends”, była najmocniej rozpoznawalną członkinią całej obsady. Cox po raz pierwszy zaprezentowała się szerszej publiczności w teledysku „Dancing in the dark” Bruce’a Springsteena. Podobno wybrał ją sam Brian De Palma. Charakterystyczny taniec, który na potrzeby wideoklipu zaprezentowała Courtney po latach stał inspiracją lub, jak kto woli, zamierzoną parodią dla Carltona Banksa – bohatera kultowego „The Fresh Prince of Bel Air”. W 1987 roku aktorka wystąpiła w słynnym talk-show Davida Lettermana. W samych latach osiemdziesiątych, Cox zagrała w osiemnastu odcinkach bardzo popularnego serialu „Family Ties”, dzięki któremu Michael J.Fox stał się szerzej znaną gwiazdą. „Seinfeld”, ‚Dream on” czy „Napisała morderstwo” to tylko kilka przykładów cenionych produkcji, w których Cox pojawiała się w pojedynczych epizodach. Courtney Cox w trakcie realizacji „Przyjaciół” nie była zupełnym anonimem w Hollywood, ale daleko było do jej późniejszego statusu gwiazdy. 

PS. Na koncie początkującej Courtney Cox znalazła się również taka osobliwa reklama.

Courtney Cox i Jerry Seinfeld na planie „Seinfelda” na kilka miesięcy przed premierą „Friends”

Ross Geller (David Schwimmer) 

Zanim David Schwimmer stał się najbardziej znanym paleontologiem w Ameryce, wystąpił w czterech odcinkach „Cudownych lat”. To była jego pierwsza poważna przygoda z dużą produkcją. Na początku lat dziewięćdziesiątych można było go również zobaczyć w dwóch głośnych serialach: „Prawnicy z Los Angeles” i „Nowojorscy gliniarze”. W „Nowojorskich gliniarzach” otrzymał nawet jedną z głównych ról, ale jego bohater został zabity już w czwartym odcinku.  W tym samym roku, co „Friends”, premierę miał również inny sitcom z Schwimmerem – „Monty”. Serial początkowo miał być nadawany w NBC, ale ostatecznie został przejęty przez FOX. „Monty” na tle wielu schematycznych komedii, nie wyróżniało się niczym szczególnym i po emisji zaledwie sześciu z trzynastu nakręconych wcześniej odcinków, serial został skasowany.

David Schwimmer w swojej pierwszej większej roli na planie „Cudownych lat”

Chandler Bing (Matthew Perry)

Matthew Perry przeszedł podobną aktorską drogę jak Courtney Cox. Perry miał na swoim koncie wiele epizodów w popularnych serialach m.in. „Beverly Hills 90210”, „Dream on”, „Autostrada do nieba”, „Who’s the boss” czy „The Tracey Ulman Show”. Wszystkie trzy sitcomy, w których Matthew otrzymał główną rolę: „Second Chance”, „Sydney” i „Home Free” schodziły z anteny zaledwie po jednym sezonie. Słynny przypadek produkcji „L.A.X. 2194” zapewne wszyscy, którzy czytali biografię Perry’ego znają już na pamięć. To też pokazuje, jak dużo w życiu aktora zależy od przypadku, szczęścia. 

PS. Była reklama z młodą Courtney Cox, to czas na Matthew Perry’ego.

Niewiele osób pamięta, że Matthew Perry zaliczył epizod w „Beverly Hills 90210”

Rachel Green (Jennifer Aniston)

Jennifer Aniston analogicznie jak reszta obsady miała na koncie role w jednosezonowych serialach: „Molloy”, „Muddling Through” czy „Ferris Bueller”. Ostatni przypadek jest o tyle ciekawy, że była to serialowa wersja wielkiego kinowego hitu „Ferris Bueller’s Day Off” w reżyserii Johna Hughesa. Na marginesie, końcówka lat osiemdziesiątych i początek dziewięćdziesiątych to okres realizowania wielu telewizyjnych wersji filmowych hitów, z których większość okazywała się jeszcze większą klapą, tak jak „Ferris Bueller” dla stacji NBC. W okresie poprzedzającym „Friends”, Aniston zagrała w telewizyjnym filmie pt. „Obóz Cucamonga, czyli jak spędziłem lato” z 1990 roku, gdzie w obsadzie znalazło się wiele nastoletnich gwiazd seriali m.in. Danica McKellar i Josh Saviano z „Cudownych lat” czy Candace Cameron Bure z „Pełnej chaty”.  Krótko mówiąc: familijne kino w sam raz do niedzielnego obiadku. Ciekawym wpisem w aktorskim CV Jennifer było natomiast sketch show pt. „The Edge”, które doczekało się dwudziestu epizodów i opierało się na parodiowaniu wszelakiej popkultury. Aniston zaprezentowała w nim duże umiejętności komediowe i spory dystans.

PS. Czy zdajecie sobie sprawę, co oprócz sławy, pieniędzy i pozycji przyniosła Jennifer Aniston rola Rachel Green? Kolor włosów. Jeśli zobaczycie, którąś z pozycji poprzedzających „Friends”, ujrzycie Aniston w ciemnych włosach. Natomiast w większości kreacji, które aktorka przyjęła po zostaniu już Rachel Green, Aniston ma blond włosy. Ot, taka ciekawostka. 

Rola w telewizyjnej wersji przygód „Ferris Buellera” nie okazała się dla Jennifer Aniston przepustką do dużej kariery

Joey Tribbiani (Matt LeBlanc)

Nie ujmując Mattowi umiejętności aktorskich, nie da się ukryć, że jego główne emploi opierało się przede wszystkim na wyglądzie. LeBlanc wystąpił w wielu reklamach dla popularnych marek m.in. Heinz, 7up jako typowy przystojniak. Podobnie jak reszta obsady miał swoją rolę w jednosezonowcu pt. „TV 101”. Dwukrotnie wystąpił w erotycznym serialu pt. „Red shoes diares”, gdzie grał głównie błyskiem w oku i całem. A także, co łączy go z postacią Joey’a Tribbianiego, aktor kilkukrotnie wcielał się w lekkodusznych, niezbyt rozgarniętych młodzieńców o włoskich korzeniach. O filmie „Lookin Italian” mało kto już dziś pamięta. Natomiast postać Vinnie Verducci to kreacja bardzo bliska późniejszej słynnej roli aktora. Choć nie mówi „How you doin?” to ma w sobie dużo z nonszalancji, uroku Joey’a. Tutaj należy zastanowić się, w jaki sposób mogłaby potoczyć się dalsza kariera Matta LeBlanca, gdyby nie „Przyjaciele”. Vinnie Verducci pierwotnie pojawił się w siedemnastym odcinku piątego sezonu „Świata według Bundych”. Jego ojciec Charlie były przyjacielem głównego bohatera Al Bundy’ego. Występ Verduccich najwyraźniej przypadł na tyle twórcom do gustu, że postanowili ofiarować im własny serial. „Top of the Heap” utrzymało się antenie jedynie przez sześć epizodów w 1991 roku. Jednak najwidoczniej urok LeBlanca działał tak mocno, że rok później na antenie Foxa pojawił się serial „Vinnie&Bobby”. Gdzie tym razem w miejsce ojca, wprowadzono postać współlokatora/kumpla Vinniego o imieniu Bobby. Efekt? Jeszcze gorsze recenzje aniżeli poprzednik i zejście z anteny po siedmiu epizodach. Sami przyznajcie, że tworzenie spin-offu z nieudanego spin-offu to pomysł nie tyleż oryginalny, co po prostu trudny do wybronienia. 

Matt LeBlanc nie bał się śmiałych scen w „Red shoes diaries”

Phoebe Buffay (Lisa Kudrow) 

Lisa Kudrow w erze przed „Przyjaciółmi” miała na koncie kilka epizodycznych występów w hitowych serialach m.in. „Zdrówko” „Dzień za dniem”. Aktorka próbowała dostać się do ekipy „Saturday Night Live”, ale została odrzucona przez głównych producentów. Pierwszym przełomem dla Lisy Kurdrow okazała się drugoplanowa rola w „Szaleję za tobą”, gdzie aktorka wcieliła się w postać kelnerki Ursuli Buffay – siostry bliźniaczki Phoebe Buffay z „Friends”. Ursula stanowiła zupełne przeciwieństwo Phoebe w kwestii podejścia do życia i charakteru. Sama postać Ursuli pojawiła się również w kilku epizodach „Friends” jako antagonistka bliźniaczki – chociażby w kultowym odcinku z gościnym występem Seana Penna.

PS. Ciekawe ilu z was znało dokładny kontekst tej sceny?

Lisa Kudrow jeszcze jako Ursula Buffay w „Szaleje za tobą” Photo by Paul Drinkwater/NBC

Koniec „Przyjaciół” – dalsze koleje losu

Choć na planie i poza nim wszyscy aktorzy byli sobie równi, w życiu zawodowym ich drogi po zakończeniu „Przyjaciół” podążyły w zupełnie innych kierunkach. Jennifer Aniston stała się wielką gwiazdą filmową i regularną bohaterką bulwarowej prasy, w czym na pewno „pomógł” jej miłosny trójkąt z Bradem Pittem i Angeliną Jolie. Aniston już w trakcie serialu, miała na koncie kilka głównych ról w dużych hollywoodzkich produkcjach – głównie w komediach romantycznych. Tą drogą podążyła również po zakończeniu „Przyjaciół”. W przeciwieństwie do reszty obsady odrzucała role w serialach, robiąc wyjątek dopiero w 2019 roku dla produkcji „The Morning Show”. Matthew Perry również brał udział w dużych i kasowych filmach, ale w przeciwieństwie do Aniston, propozycje skończyły się zaraz po ostatnim klapsie „Friends”. Oczywiście w tym wszystkim duże znaczenie odgrywały używki, problemy zdrowotne i psychiczne, które trapiły przez lata aktora. Jednak poza rolą w „17 again”, Perry podobnie, jak na początku kariery, grywał głównie w serialach, które schodziły z ekranów po jednym sezonie. Tragicznie zmarły aktor, już nigdy nie wykreował postaci na poziomie Chandlera Binga. Courtney Cox  zdarzało się otrzymać główną rolę w popularnym serialu (np. „Cougar Town”) i wystąpić w bardziej znanych i cenionych tytułach, ale nigdy nie odkleiła od siebie łatki Monici. Po zakończeniu „Przyjaciół” Lisa Kudrow brała udział w wielu mniej i bardziej znanych produkcjach. W tym kontekście  warto wspomnieć o internetowym serialu „Terapia w sieci”, gdzie w poszczególnych epizodach pojawili się wszyscy aktorzy z „Przyjaciół” oprócz Jennifer Aniston. David Schwimmer od zawsze miał skłonności do bardziej ambitnego i offowego kina. Po latach jego najbardziej charakterystyczną kreacją okazała się rola Roberta Kardashiana w głośnym „Amercian Crime Story”. Dodatkowo aktor, co jakiś czas zasiada na krześle reżysera.

Na koniec zostaje jeszcze Matt LeBlanc, który jest swoistym fenomenem. Jego koledzy z planu mieli lepsze i gorsze momenty, ale w przypadku Matta naprawdę trudno jest wymienić znaczącą rolę poza Joey’em i graniem samego w siebie w „Odcinkach”. LeBlanc w trakcie trwania „Friends” wybierał praktycznie same złe filmy, które były miażdżone przez krytyków. Po zakończeniu „Przyjaciół” dostał swój własny serial „Joey”, który jednak został skasowany przez NBC w połowie drugiego sezonu. Aktor, jak sam stwierdził w jednym z wywiadów, zarobił tyle pieniędzy na „Przyjaciołach”, że poprzez mądre inwestycje nie musi już grać dla forsy. Dlatego jeśli chcecie zobaczyć Matta LeBlanca w innej roli niż on sam i Joey, to zostaje wam jedynie serial „Tata ma plan”, który doczekał się czterech sezonów, a więc nie była to jednowymiarowa klapa, z rodzaju tych, których doświadczał w swoim czasie Matthew Perry. Jednak muszę ostrzec tu wszystkich fanów urody Joey’a, gdyż dzisiejszy Matt LeBlanc to już siwy plan z lekkim brzuszkiem.

Mam nadzieję, że dowiedzieliście się czegoś nowego o twórcach i obsadzie „Friends”. Na pewno dla każdego z aktorów serial okazał się dużym i niespodziewanym przełomem, który raz na zawsze zmienił ich życie. Dajcie znać w komentarzu pod artykułem lub na Facebooku, czy lubicie „Przyjaciół” i który z bohaterów jest waszym ulubionym.

 

Podobał Ci się artykuł? Udostępnij!

Facebook
Twitter
Pocket
5 1 głos
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
trackback
8 miesiące temu

[…] o tym w tekście o „In Living Color”), Lisa Kudrow (o której pisałem przy okazji „Przyjaciół”) czy Steve […]

O Autorze

Picture of Damian Kaźmierczak

Damian Kaźmierczak

Od dziecka zafascynowany popkulturą, w szczególności kinematografią, muzyką, literaturą i sztuką. Wciąż nie może zdecydować się, czy jego ulubionym filmem jest „Wolny dzień Ferrisa Buellera” czy „Ludzie honoru”. W tekstach stara się łączyć różne elementy popkultury i analizować je pod kątem historycznym, socjologicznym. Montażysta, scenarzysta, człowiek renesansu. Nie wyobraża sobie życia bez aktywności fizycznej, ostatnio szczególnie pochłania go koszykówka i tenis.

Kategorie

Rodzaje Wpisów

Najnowsze Wpisy