Podczas tegorocznej prezentacji Sony Group Business Segment Presentation 2025, japoński gigant technologiczny przedstawił imponujące wyniki finansowe, podkreślając dominującą pozycję konsoli PlayStation 5 jako najbardziej dochodowej generacji w historii firmy. Wydarzenie rzuciło również światło na przyszłość konsol oraz grania w chmurze.
Wydawać by się mogło, że obecna generacja konsol uboższa pod względem dużych tytułów od Sony, będzie nauczką dla firmy. Nic bardziej mylnego, PlaySation 5 oficjalnie jest najbardziej dochodową generacją konsol Sony. Z łącznymi przychodami ze sprzedaży sięgającymi 136 miliardów dolarów, PS5 wyprzedziło poprzednie generacje, w tym PlayStation 4 (107 mld USD), PlayStation 3 (71 mld USD), PlayStation 2 (44 mld USD) i oryginalne PlayStation (24 mld USD). Co więcej, dochód operacyjny generacji PS5 osiągnął 13 miliardów dolarów, co również stanowi najlepszy wynik w historii konsol Sony, znacznie przewyższając PS4 (9 mld USD) i PS2 (2 mld USD), a także odwracając stratę operacyjną PS3 (-4 mld USD).

Oczywiście trzeba brać pod uwagę, że siłą rzeczy te wyniki będą rosnące względem poprzednich generacji ponieważ graczy jest coraz więcej. Mimo wszystko udało się przebić wynik PS4, która do dzisiaj jest główną platformą do gier dla wielu osób. Duży wpływ na wyniki finansowe ma również „Fortnite”, czy inne gry usługi, a konkretniej przychody ze sprzedaży wirtualnych walut, od których Sony odlicza procent. Już na słupkach generacji PS4 można ten wpływ dostrzec, przy PS5 jest on jeszcze większy.
Dodatkowe dane zaprezentowane podczas wydarzenia, uwydatniły rekordowe poziomy aktywności i zaangażowania graczy. Liczba miesięcznych aktywnych użytkowników (MAU) wzrosła o 14%, osiągając imponujący poziom 124 milionów w roku fiskalnym 2024. W parze ze wzrostem liczby użytkowników poszło zwiększone zaangażowanie – roczna liczba godzin spędzonych na graniu również wzrosła o 14%, sumując się do 51 miliardów godzin w FY24.

Poruszono także kwestię przyszłości portfolio IP gier, wskazując na rozwój nowych marek (takich jak Helldivers, Astro Bot, Marathon czy Fairgames) oraz umacnianie istniejących, takich jak Horizon, Uncharted, The Last of Us, Destiny, Spider-Man, Gran Turismo, MLB The Show i God of War, w „trwałe franczyzy”. Wykres przedstawia zaangażowanie graczy w przeliczeniu na ilość godzin spędzoną przy marce. Nie dziwi mnie fakt, że „God Of War” jest tutaj na pierwszym miejscu. To był największy tytuł ekskluzywny na PS5 i jeden z największych na PS4. Cieszy też fakt, że pomimo braku nowych gier z serii „Uncharted”, franczyza wciąż znajduje się na wykresie. Zaraz po „The Last Of Us”, które spokojnie mogło by być na pierwszym miejscu listy, gdyby tylko Naughty Dog skupiło się na nowych historiach, a nie kolejnych remake, reimagined, ultra hd edycji „The Last Of Us”.

Kluczowe dla fanów i całej branży gier były jednak wypowiedzi Hideaki Nishino, prezesa i dyrektora generalnego Sony Interactive Entertainment (SIE). Nishino jasno podkreślił, że mimo rosnącego zainteresowania technologiami grania w chmurze, Sony nadal traktuje rozwój sprzętu konsolowego jako priorytet. Argumentował to niestabilnością sieci, która pozostaje poza pełną kontrolą Sony, a także wyższymi kosztami grania w chmurze w porównaniu do tradycyjnych rozwiązań konsolowych. Wskazał, że sukces PlayStation 5 i niedawno wprowadzonego PlayStation 5 Pro utwierdził firmę w przekonaniu, iż większość graczy nadal preferuje lokalne doświadczenia gamingowe.
Co najważniejsze, Nishino potwierdził, że prace nad nową generacją konsol, czyli PlayStation 6 są „top of mind” i stanowią obecny priorytet dla Sony. Choć nie podano żadnych konkretnych szczegółów dotyczących specyfikacji ani daty premiery PS6, deklaracja ta stanowi wyraźny sygnał, że Sony aktywnie kształtuje kolejną generację swojej flagowej platformy, z zamiarem utrzymania pozycji lidera na rynku konsol.
Przeczytaj również: Nieoficjalnie. „Wiedźmin 3: Dziki Gon” otrzyma trzecie fabularne DLC