Wyobraź sobie, że jesteś młodym mężczyzną, który ma cały świat u swoich stóp. Zarabiasz duże pieniądze, bywasz w najmodniejszych lokalach, a modelki same podsyłają ci swoje numery telefonów. Lub. Wyobraź sobie, że jesteś młodą kobietą, która ma cały świat u swoich stóp. Zarabiasz duże pieniądze, bywasz w najmodniejszych i lokalach, a Andy Warhol to twój dobry znajomy. Jeśli w latach osiemdziesiątych należałeś do pisarskiego środowiska określanego jako „Brat Pack” – powyższy opis jest właśnie o tobie.

Jay McInerney

To właśnie McInerney’owi przypisuje się rozpoczęcie legendy „Brat Pack”. Pisarz nadał nowy ton amerykańskiej literaturze z lat osiemdziesiątych. Dekadzie, gdy pieniądze i dobra materialne zaczęły odgrywać priorytetową rolę. Model rodziny nuklearnej zaczął przechodzić do lamusa, a pojęcie Yuppie opisywało pięknych a przede wszystkim bogatych młodzieńców. Jay McInerney wywodził się z klasy średniej/wyższej, studiował pisarstwo u Raymonda Carvera, który był jednym z najważniejszych mentorów młodych-gniewnych. Po skończeniu studiów Jay pracował jako fact-checker w magazynie „The New Yorker”. To wszystko okazało się bazą pod powieść „Jasne światła, wielkie miasto”, która w dużej mierze odzwierciedlała rzeczywistość 20-kilkuletniego McInerneya. Główny bohater książki: Jamie Conway – to 24-letni fact-checker jednego z prestiżowych nowojorskich magazynów. Conway marzył o karierze pisarza, ale skomplikowane życie osobiste, brak weny i stopniowe uzależnianie się od kokainy, powoli robiły z niego wielkomiejskie zombie. Książka została napisana w drugoosobowej narracji, co było dość oryginalnym posunięciem ze strony autora. Historia Jamiego stała się od razu hitem sprzedażowym i doczekała się tytułu jednej z najciekawszych powieści 1984 roku. Oddawała ona bardzo specyficzny klimat lat osiemdziesiątych, a przede wszystkim portretowała codzienność 20-latków i 30-latków w erze prezydentury Ronalda Regana. Młodzi dorośli starali się nadążać za wyścigiem szczurów, żyli szybko, na bogato, próbując zrealizować swój amerykański sen. Tacy ludzie jak Jamie Conway byli na krawędzi pomiędzy dobrobytem, a nagłym spadnięciem w przepaść, ilustrowali codzienność wielkomiejskich realiów. Dzięki literackiemu sukcesowi Jay McInerney stał się gwiazdą mediów, telewizji i nocnych klubów. Pisarz nie odmawiał sobie drogich imprez i towarzystwa pięknych dziewczyn. Krytycy do dziś dyskutują, czy „Jasne światła, wielkie miasto” to przebłysk małego geniuszu, czy po prostu idealny strzał w odpowiednim momencie. Faktem jest, że Jay już nigdy później nie powtórzył sukcesu swojego debiutu. Wydana w 1992 roku książka „Szybko, dużo, mocno” (org. „Brightness Falls”) rozpoczęła sagę dotyczącą historii małżeństwa Russela i Corine Calloway. Akcja powieści podobnie jak „Jasne światła, wielkie miasto” rozgrywa się wsród pisarzy, osób zamożnych. 

Osobiście polecam zapoznać się z „Jasne światła, wielkie miasto”. Jest to dość krótka książka (około 200 stron), czyta się ją szybko i przyjemnie. Natomiast „Szybko, dużo, mocno” to już ponad 500-stronicowa powieść, na którą trzeba poświęcić znacznie więcej czasu i mieć na uwadze, że momentami lekko może nużyć. Choć McInerney nie gryzie się w język, to jednak w przeciwieństwie do pisarza rozpatrywanego poniżej, ma w sobie więcej ogłady i autocenzury.  

Bret Easton Ellis

To właśnie Bret Easton Ellis z czasem stał się główną twarzą grupy „Brat Pack”. Ojciec Ellisa była uznanym deweloperem nieruchomości i zarabiał naprawdę duże sumy pieniędzy. Choć Bret w dzieciństwie nigdy nie mógł narzekać na biedę, to w domu brakowało mu rodzinnego ciepła. Jego rodzicie regularnie się sprzeczali, aż ostatecznie postanowili się rozwieźć. Pisarz uczęszczał do prywatnego liceum „Buckley School” w Kalifornii, którego absolwentkami są m.in. Paris Hilton czy Kim Kardashian i wiele innych gwiazd prasy bulwarowej. Okres szkoły średniej Ellis wspomina jako czas niekończących się imprez i nastoletnich dramatów. To właśnie wtedy Bret zaczął spisywać swoje życie oraz codzienność otaczających go znajomych. Najpierw robił to w formie pamiętnika, a z czasem tekst zaczął przybierać kształt powieści. Po skończeniu liceum Ellis udał się na studia do Bennington College, które słynęło z wolności artystycznej i wygórowanych czesnych. W reportażu Esquire absolwenci uczelni wielokrotnie podkreślali swawolny i dekadencki klimat tamtego miejsca. Bret Easton Ellis w Bennington College początkowo pragnął studiować muzykę, ale za sprawą wykładowcy Joe McGinniss zaczął coraz bardziej dryfować w stronę literatury. To właśnie McGinnis (na marginesie uznanych pisarz) jako pierwszy zafascynował się pierwotną wersją „Less than zero” i zasugerował Bretowi kilka poprawek. Początkowa wersja powieści według słów Ellisa była emocjonalna, autobiograficzna i pisana była w narracji trzecioosobowej. Jednak idąc za sugestią wykładowcy, Ellis postawił na mocno nihilistyczny, minimalistyczny styl oraz narrację pierwszoosobową, czyli elementy, które staną się w przyszłości jego znakiem rozpoznawczym. Książa przedstawiała losy 18-letniego Claya, który przyjeżdża do domu z okazji świąt Bożego Narodzenia. Akcja dzieła rozgrywa się wśród bogatej i zepsutej młodzieży z Los Angeles. Clay jest biernym uczestnikiem wielu zdarzeń, stroniąc od moralizatorstwa.  

„Mniej niż zero” zadebiutowało na rynku, gdy pisarz miał zaledwie dwadzieścia jeden lat i niespodziewanie okazało się wielkim hitem. Pomimo licznych kontrowersji, styl Ellisa trafił do nastoletnich przedstawicieli generacji X i zdobył przychylność krytyków. Nie był również tajemnicą fakt, że szefowie wydawnictw szukali powieści, które będą utrzymane w klimacie „Jasne światła, wielkie miasto”. „Less than zero” idealnie wpisywało się w tę kategorię. Dla Breta Eastona Ellis był to szalony okres. Z jednej strony wciąż był jeszcze studentem, z drugiej wraz z Jayem McInerneyem zaczął brylować na salonach. Chociaż jego powieści były zdecydowanie bardziej bezpośrednie niż twórczość kolegi po fachu, to w życiu prywatnym to Ellis był tą skrytą i lekko nieśmiałą osobą. Panowie zostali zaproszeni na rozdanie nagród MTV Video Music Awards w 1985 roku. Jest to impreza raczej dla muzyków, aktorów, ewentualnie ludzi ze świata mody, ale popularność Jaya i Breta była wtedy tak duża, że mieli wejściówki praktycznie na każde wielkie wydarzenie. Po skończonej gali McInerney relaksował się w towarzystwie do modelek, a Ellis wyruszył pośpiesznie na sesję zdjęciową dla magazynu Vanity Fair, gdzie partnerował mu Judd Nelson – na swój sposób z konkurencyjnej grupy „Brat Pack”. W 1987 roku na półkach zadebiutowała druga powieść Breta pt. „The Rules of Attraction”. Pisarz tworzył ją będąc jeszcze na studiach i charakteryzował ją jako: „książkę o czasach studenckich, którą zawsze chciałem przeczytać, ale nigdy nie mógłem takiej znaleźć”. W tym samym roku do kin wszedł film „Mniej niż zero” z Andrew McCarthym, Jami Gertz i Robertem Downeym Jr. w rolach głównych. Ellis jako artysta na dorobku sprzedał prawa do ekranizacji jego debiutu, ale nie miał żadnego wpływu na jego powstawanie. Clay z filmu był zdecydowanie inną postacią niż oryginał Breta. Z tego powodu przez wiele lat pisarz krytycznie podchodził do dzieła w reżyserii Marka Kanievskiego. Po czasie jednak zmienił zdanie i docenił film jako ciekawą kliszę z tamtej epoki. Dla wielu krytyków i czytelników literackim opus magnum Breta Eastona Ellisa było „American Psycho” wydane w 1991 roku. Pisarz po raz kolejny wzbudził szereg kontrowersji, co tylko wzmogło zainteresowanie mediów i zapewniło ogromną sprzedaż.

Pióro Breta Eastona Ellisa nie jest dla każdego. Ja jednak polecam zarówno „Less than zero”, jak i „The Rules of Attraction”. Oba dzieła w dosadny, ale i kolorowy sposób portretują szalone lata osiemdziesiąte. Przyda się tu znajomość języka angielskiego, gdyż debiut Ellisa nigdy nie został przetłumaczony na polski.

Tama Janowitz

Tama podobnie jak Bret i Jay pochodziła z tzw. dobrego domu. Jej ojciec był uznanym wykładowcą akademickim, a matka psychiatrą. Państwo Janowitz rozwiedli się, gdy Tama miała dziesięć lat. Pisarka wielokrotnie zmieniała miejsce zamieszkania, w końcu już jako dorosła kobieta osiedliła się w Nowym Jorku. Wiodła tam rozbuchane życie towarzyskie, spotykając się z różnymi artystami m.in. utrzymywała przyjacielskie relację z Andy Warholem.  Owa artystyczna bohema związana z ludźmi sztuki, projektantami, podziemnymi muzykami, miała swoje odzwierciedlenie w literackim debiucie Janowitz pt. „Niewolnicy z Nowego Jorku”. „Niewolnicy z Nowego Jorku”. to zbiór opowiadań, które ilustrowały losy młodych artystów, którzy próbują odnaleźć się w branży, w między czasie mierząc się z trudną sytuacją na rynku mieszkaniowym. Książka odniosła komercyjny sukces, a pisarka była zapraszana do najbardziej znanych wieczornych talk-show. Analogicznie jak w przypadku Ellisa i McInerneya od razu pojawił się pomysł przeniesienia powieści na ekrany kin. „Niewolnicy z Nowego Jorku” w reżyserii Jamesa Ivory’ego ponieśli finansową porażkę, otrzymując przy tym chłodne i mało przychylne recenzje. Kolejne utwory Janowitz przechodziły raczej bez echa, a z czasem sama autorka powoli wycofywała się z bycia na publicznym świeczniku.

Bennington College 

Do grupy „Brat Pack” poza powyższą trójką przypisuje się jeszcze kilku pisarzy. Najczęściej były to osoby związane ze wspomnianą uczelnią Bennington College. Z perspektywy czasu najbardziej znaną i nagradzaną pisarką okazała się być Donna Tartt. Literatka zadebiutowała w 1992 roku kontrowersyjnym tytułem „Tajemna historia”. Powieść opisywała ekscentrycznych studentów, którzy starali sie ciągle przekraczać kolejne granice poprzez wszelakie eksperymenty. Nie jest tajemnicą, że książka była luźno oparta na wydarzeniach, które rozgrywały się w czasie jej studenckich czasów w Bennington College. W 2014 roku Donna Tartt otrzymała prestiżową nagrodę Pulitzera za powieść pt. „Szczygieł”.

„Brat Pack” w XXI wieku

Losy poszczególnych członków grupy rozwinęły się w różnych kierunkach. Jay McInerney od wielu lat jest uznanym specjalistą w kwestii win. Publikował w tym temacie wiele esejów, tekstów do magazynów. Jay obraca się w kręgu wpływowych nowojorczyków, establishmentu, a samo pisarstwo traktuje już drugorzędnie. Bret Easton Ellis jest wciąż aktywny, co kilka lat wypuszczając kolejne powieści. W między czasie napisał i wyprodukował parę filmów, ale zderzały się one zwykle z mocną krytykę publiczności i dziennikarzy zajmujących się dziesiątą muzą. Aktualnie trwają rozmowy w kontekście przeniesienia na ekran jego ostatniej powieści pt. „The Shards” oraz są plany na remake głośnego „American Psycho”. Tama Janowitz w 2016 roku opublikowała autobiografię pt. „Scream: A Memoir of Glamour and Dysfunction”, gdzie opisała swoje życie od czasów dzieciństwa do aktualnego stanu. 

Jeśli jesteś głębiej zainteresowany tym tematem to polecam pierwszą część dotyczącą „Brat Pack” oraz środowy odcinek „Z popkulturą na Ty!”.

Podobał Ci się artykuł? Udostępnij!

Facebook
Twitter
Pocket
5 1 głos
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

O Autorze

Picture of Damian Kaźmierczak

Damian Kaźmierczak

Od dziecka zafascynowany popkulturą, w szczególności kinematografią, muzyką, literaturą i sztuką. Wciąż nie może zdecydować się, czy jego ulubionym filmem jest „Wolny dzień Ferrisa Buellera” czy „Ludzie honoru”. W tekstach stara się łączyć różne elementy popkultury i analizować je pod kątem historycznym, socjologicznym. Montażysta, scenarzysta, człowiek renesansu. Nie wyobraża sobie życia bez aktywności fizycznej, ostatnio szczególnie pochłania go koszykówka i tenis.

Kategorie

Rodzaje Wpisów

Najnowsze Wpisy