„Elio” to najnowsza produkcja w dorobku Disneya i Pixara, która sięga gwiazd. Choć film niestety nie odniósł sukcesu kasowego w kinach (zarobiwszy globalnie ok. 154 mln na prognozowane 150-200 mln budżetu) i nie obył się bez problemów zakulisowych (Adrian Molina, oryginalny reżyser opuścił projekt po tym, jak studio wymusiło zmianę koncepcji i likwidację elementów queerowych), ostatecznie to nadal bardzo przyjemna i wrażliwa produkcja, której zdecydowanie warto dać szansę w domowym zaciszu. I właśnie pojawiła się ku temu doskonała okazja – od dziś najnowsza produkcja Pixara dostępna jest w ofercie Disney+!
Od dawien dawna człowiek stawiał pytania dotyczące Wszechświata. W 2024 roku, Wszechświat odpowiedział. W ten sposób zaczyna się międzygalaktyczna przygoda Elio, chłopca, którego Kosmosejm wezwał na pozaziemskie przesłuchanie, omyłkowo biorąc go za władcę planety Ziemia. Nieoczekiwanie, Elio musi stawić czoła nieziemskim zadaniom ambasadora Ziemi, tworzyć więzi między ekscentrycznymi formami życia i jakoś to przeżyć, aby odkryć swoje prawdziwe powołanie.
Film wyreżyserowali Madeline Sharafian („Burrow” z cyklu SparkShorts), Domee Shi („Bao”, „To nie wypanda”) oraz Adrian Molina (scenarzysta i współreżyser „Coco”). Producentką jest Mary Alice Drumm (współproducentka „Coco”). Scenariusz napisali Julia Cho („To nie wypanda”), Mark Hammer i Mike Jones
Jak wspomnieliśmy, film nie spotkał się z dużym zainteresowaniem kinomanów, ale kto wie – być może, na wzór „Encanto” czy serii „Vaiana”, „Elio” zyska drugie życie w streamingu? Byłaby to na pewno dobra informacja dla wszystkich fanów oryginalnych animacji, którzy, podobnie jak ją, liczą na to, że Pixar będzie w przyszłości rozwijał coraz więcej nowych marek zamiast skupiać się na kontynuacjach „Toy Story” czy „Iniemamocnych”. W przyszłym roku czeka nas premiera „Hopniętych” (6 marca) oraz właśnie „Toy Story 5″ (19 czerwca), a w 2027 – niedawno zapowiedzianego „Gatto”. A jeśli chodzi o „Elio” – mimo rozczarowujących liczb wciąż nie jest wykluczone, że najnowszy film Pixara powalczy jeszcze o nagrody z racji, że 2025 jest pod względem jakościowych animacji stosunkowo ubogi.
Przeczytaj również: Powrót do szkoły! Gen V 2. sezon odcinki 1-2 [RECENZJA]