Duet Coco & Clair Clair, znany m.in. z viralowych hitów „Pretty” czy „Pop Star”, już w przyszłym tygodniu ponownie wystąpi w Polsce. Unikatowa muzyka, będąca mieszanką elektroniki, lo-fi dream popu i hip-hopu, rozbrzmi w warszawskim klubie Hybrydy w czwartek 13 marca. Wydarzenie, organizowane przez Live Nation, odbędzie się w ramach Girl Tour ’25, trasy promującej drugi album studyjny grupy.
Pochodzący z Atlanty duet zdobył uznanie w ciągu ostatnich lat dzięki swojemu niewymuszonemu urokowi i pewności siebie. Jak czytam na stronie organizatora: „Z nonszalancją ignorują nudnych facetów, którzy chcą się z nimi umawiać, wyśmiewają tych, którzy ich kopiują, i uwielbiają być duszą towarzystwa. Taka bezkompromisowa pewność siebie często przypisywana jest mężczyznom w muzyce, jednak twórczość Coco & Clair Clair jest także pełna wrażliwości i intymności”. I trudno się z tym nie zgodzić, ponieważ nastrojowa muzyka dziewczyn jest jednocześnie bardzo delikatna, ale i pełna charakteru. Na albumie „Girl” jeszcze mocniej akcentują zacieranie się tego, co stereotypowo męskie, z tym, co kobiece, łącząc bardziej osobiste teksty z dopracowaną produkcją. Tym samym „Girl” to ekscytujący i poruszający album, który pokazuje, jak wielowymiarowa może być kobiecość i rozumienie jej. Krążek spotkał się z dobrym przyjęciem słuchaczy, zdobywając średnią 70/100 w serwisie Album of the Year.

Coco & Clair Clair o albumie „Girl”
„[W przypadku „Girl”] pisałyśmy o naszych związkach, odwołując się do tekstów sprzed lat – tekstów, które wcześniej odrzuciłyśmy, bo były zbyt osobiste” – wyjawiają w wywiadzie dla prasy członkinie duetu, czyli Taylor Nave i Claire Toothill. „Eksperymentowałyśmy z bardziej dopracowaną i intymną produkcją. Chciałyśmy znaleźć równowagę między nowym podejściem a cechami, które charakteryzowały nas od początku: naszą ekstrawagancją i pewnością siebie – które tak samo definiują kobiecość, jak i często przypisywane są mężczyznom. Mniej się przejmowałyśmy, za to bardziej zależało nam na tym, co tworzymy – co wydaje się bardzo kobiece.”
Choć Taylor i Claire, jak same twierdzą, czerpią w swojej działałności muzycznej m.in. z twórczości Charlie XCX, Lil B oraz Grimes, ich działalność niejednokrotnie krzyżowała się z innymi muzykami indie. Wśród takich współprac szczególnie warto zwrócić uwagę na utwór „Racecar”, w którym połączyły siły z Deatonem Chrisem Anthonym oraz Clairo, a także „Misbehave” w singlu Lewisa OfMana. Warto zwrócić również uwagę na ich cover „Last Christmas”, w którym zespół w charakterystyczny dla swojej muzyki sposób reinterpretuje jeden z najsłynniejszych, świątecznych klasyków.
Koncert Coco & Clair Clair w ramach trasy Girl Tour ’25 odbędzie się 13 marca w warszawskim klubie Hybrydy.
Przeczytaj również: Lizo powraca z nowym kawałkiem
[…] PrevPoprzedniKoncert Coco & Clair Clair, czyli lo-fi dream pop w warszawskich Hybrydach PrevPoprzedni […]