Historie nadużyć, których na przestrzeni lat dopuszczał się Sean Combs wstrząsnęły opinią publiczną pod koniec 2024 roku. Choć o jego słynnych „białych imprezach” krążyło wiele plotek, przez lata nikt nie odważył się ukazać ciemnej strony amerykańskiej gwiazdy. Platforma HBO Max na początku stycznia zaprezentowała dokument poświęcony życiorysowi kontrowersyjnego producenta pt. „Mroczne życie P.Diddiego”. Czy warto sprawdzić pięcioodcinkowy materiał od HBO? Czy znajdziemy w nim informacje, które dotąd nie były upublicznione?
Hiphopowy multimilioner
Sean Combs od młodzieńczych lat interesował się (show)biznesem i muzyką. Przez chwilę studiował biznes na Uniwersytecie Howarda, ale ostatecznie postawił na karierę w przemyślę rozrywkowym. Na początku lat dziewięćdziesiątych był odpowiedzialny za rozkwit kilku muzycznych karier m.in. Mary J.Bligie czy TLC. Z czasem dał się poznać jako przebojowy producent muzyczny, a ostatecznie stał się szefem prężnie działającej wytwórni Bad Boy Records. To właśnie za sprawą P. Diddy’ego świat usłyszał o Christopherze Wallace znanym jako Notorious B.I.G. Chociaż Puff pragnął uchodzić za poważanego biznesmena, który odnosi sukces za sukcesem, a przy tym pomaga najuboższym, to za zamkniętymi drzwiami jego domów działy się rzeczy szokujące i bulwersujące.
Mroczna strona Seana Combsa
„Mroczne życie P.Diddiego” składa się z pięciu odcinków. Pierwsze cztery epizody w skrótowy sposób portretują życie rapera. Dodatkowo są one okraszone komentarzem zaproszonych gości, którzy mieli sposobność spotkać na swojej drodze Puffa. Piąty odcinek w całości poświecony jest wywiadowi z byłym pracownikiem Seana Combsa.
Czy dzięki dokumentowi HBO dowiecie się czegoś więcej o przewinieniach artysty? Trochę tak, chociażby na przykładzie rozmowy z kobietą, która została odurzona i zgwałcona przez Diddy’ego. Natomiast jeżeli śledziliście chociaż pobieżnie materiały i informacje, które wypływały do mediów w ciągu ostatnich kilku miesięcy, seans z „Mrocznym życiem P.Diddiego” może okazać się dla was zbyt mało odkrywczy. Pięć odcinków, które zaoferowało nam HBO, stanowi głównie dobre uzupełnienie dotychczasowych medialnych newsów.
W erze dziesiątek dokumentów o życiu Seana Combsa, które były już dostępne na innych platformach, czy na YouTube, „Mroczne życie P.Diddiego” nie odznacza się niczym specjalnym. Jeśli macie wolny wieczór i pragniecie przenieść się do tajemniczych zakątów życia Diddy’ego – polecam. Natomiast jeśli nie chcecie poświęcać Puffowi zbyt wiele swojego cennego czasu, to możecie śmiało ograniczyć się do wybranego filmu o nim, który jest dostępny np. na YouTube.
CZYTAJ TAKŻE: Reżyser „Alien: Romulus” jeszcze w tym roku chce nakręcić sequel