Kącik Popkultury

Szukaj
Close this search box.

„Niezwyciężony” jednak zwyciężony? Recenzja spoilerowa 2. sezonu „Invincible”

W czwartek na Amazon Prime Video, premierę miał ósmy, finałowy już odcinek drugiego sezonu „Invincible”. Animacja opowiadająca o dojrzewającym herosie Marku Graysonie cieszy się ogromną popularnością. Ciężko się dziwić, że po wnikającym w fotel zakończeniu pierwszego sezonu, dużo osób liczyło na nieco mocniejszy finał drugiego sezonu.

Uwaga! Recenzja zawiera spoilery!

Drugi sezon nie odstawał poziomem od pierwszego. Pod niektórymi względami nawet go przebił. Mianowicie w drugim sezonie znalazło się więcej miejsca zarówno dla samego Marka, jego mamy, Amber czy Strażników Globu. Zdecydowanie twórcy lepiej poradzili sobie z wielowątkowością, także w finale serii.

Niezwyciężony recenzja
Angstrom Levy / Źródło: Amazon

Angstrom Levy, czyli główny złoczyńca tego odcinka, jest bardzo intrygującą postacią. W jego Wszechświecie, Mark dołączył do swojego ojca w celu podbicia Ziemii i przyłączenia jej do imperium Viltrumitów. Levy stworzył urządzenie pozwalające mu podróżować po Multiwersum, w którym nie znalazł tego co chciał znaleźć. W każdym wszechświecie do jakiego dotarł, Mark stawał się zły, jak jego ojciec. W pewnym momencie stwierdził, że chce się zemścić. Z jednej strony, ciężko mu się dziwić. Jednak tak inteligentna osoba, która podróżowała po Multiwersum i widziała każdy wariant każdej postaci, nie powinna być aż tak zaślepiona chęcią zemsty. Sam Angstorm powiedział, że nigdy wcześniej nie spotkał brata Marka, co już wskazuje na „inność” tego wszechświata.

Sama walka Niezwyciężonego z Levym, była fantastyczna. Świetnie oglądało się jak Mark trafia do różnych znanych nam uniwersum. Między innymi świata Marvela, DC, The Walking Dead, czy Mad Maxa. Napięcie podnosiły groźby rzucane przez Angstroma, w stronę Debbie oraz brata Marka. Było bowiem widać, że jest on nieobliczalny i mimo wewnętrznego konfliktu, mógłby się nie powstrzymać.

Niezwyciężony recenzja
Bohaterowie 2. sezonu / Źródło: Amazon

Z pewnością pod koniec walki, nie wstrzymywał się już Mark. Bohater sam stwierdził, że wściekł się przez ciągłe grożenie jego rodzinie. Pierwszy raz, nie musiał, a nawet nie chciał się powstrzymywać, co doprowadziło do zmasakrowania Angstroma.

Cały odcinek był genialny, jednak gdyby historia Marka skończyła się w tym momencie, cały finał by na tym skorzystał. Twórcy powinni zakończyć odcinek po pokazaniu spotkania Alenna z Nolanem, a Marka zostawić samego na tej planecie. Wtedy ta walka wywarła by na widzach jeszcze większe wrażenie. Odcinek zostawiłby miejsce na teorie fanów, co stanie się z Graysonem.

Niezwyciężony recenzja
Atom Eve w 2. sezonie / Źródło: Amazon

Najważniejszym momentem tego odcinka, jak i całego sezonu jest śmierć Levyego. Mark zdaje sobie sprawę, że zachował się jak ojciec. Mimo, że Debbie oraz Cecil mówią mu, że nie jest nim, bohater nie jest przekonany. Młody heros wie, że przekroczył granicę i nie może więcej dopuścić do takiej sytuacji. Jak sam przyznał, w pewnym sensie Levy wygrał tą walkę, doprowadził bowiem Niezwyciężonego do sposobu, w jakim działają znienawidzeni przez niego, Viltrumici. Dlatego właśnie, po 2 sezonach można powiedzieć, że Niezwyciężony został w pewnym sensie zwyciężony.

Niezwykle cieszy mnie fakt, że twórcy potraktowali Multiwersum jako poboczny wątek, a nie główny punkt fabuły. Widać, że Kirkman i spółka zdają sobie sprawę, że to historia Marka, który oprócz bycia bohaterem, jest też, a może przede wszystkim, nastolatkiem. Nastolatkiem, którego tak jak jego rówieśników dotykają przyziemne problemy – separacja rodziców, kryzys miłosny, problemy związkowe, trudna sytuacja na studiach, niepewność co do swojej przyszłości, czy też problem z tożsamością. Drugi sezon bardzo rozwinął ludzką stronę Marka i mam nadzieję, że w nadchodzących odcinkach, oprócz genialnych scen walk, zobaczymy jeszcze więcej człowieczeństwa w tytułowym Niezwyciężonym.

Moja ocena: 8/10

Podobał Ci się artykuł? Udostępnij!

Facebook
Twitter
Pocket
0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

O Autorze

Picture of Mikołaj Łukaszyk

Mikołaj Łukaszyk

Student prawa na Uniwersytecie Warszawskim. Fan produkcji science-fiction, na czele z uniwersum Halo. Oprócz kinowych blockbusterów często oglądam polskie produkcje. Masowo pochłaniam przeróżne seriale i animacje, głównie z początku lat 2000. Prywatnie interesuję się również piłka nożną i geopolityką.

Kategorie

Rodzaje Wpisów

Najnowsze Wpisy