3 września premierę miał nowy utwór Lady Gagi zatytułowany „The Dead Dance”. Piosenka została nagrana na potrzeby promocji 2 sezonu serialu „Wednesday”, w którym Lady Gaga gościnnie występuje.

Za sprawą viralu piosenki „Bloody Mary” na TikToku w 2022 roku, Gaga i jej utwór nieoczekiwanie stali się nieoficjalnym lajtmotiwem przebojowego pierwszego sezonu serialu o Wendesday Adams. Choreografia, która oryginalnie została wykonana przez główną bohaterkę serialu do piosenki zespołu The Cramps – „Goo, Goo Muck” – została podchwycona przez użytkowników i pod nią podłożono piosenkę Lady Gagi. Efektem było katapultowanie „Bloody Mary” do najpopularniejszych utworów w serwisach streamingowych i jednoznaczne jej skojarzenia z produkcją Netflixa. Piosenka dostała drugie życie, wszak wyszła w 2011 roku.

Plotki o udziale Lady Gagi w kolejnym sezonie „Wednesday” były już tylko kwestią czasu. Oficjalne potwierdzenie przyszło w zeszłym roku. Rola Gagi w produkcji była jednak strzeżona przez długi czas. Na początku czerwca 2025 roku ujawniono, że piosenkarka wystąpi jako Rosaline Rotwood – legendarna nauczycielka z Nevermore, która w pewnym momencie krzyżuje ścieżki z Wednesday Addams.

Lady Gaga przez swój dark popowy rodowód i teatralny wizerunek pasowała do produkcji „Wednesday”, tak samo jak do „American Horror Story”, jak ulał. Mająca podczas swojej długoletniej kariery wiele mrocznych elementów i symboli, takich jak: zombie make up, pazury potwora, trumny czy gigantyczne pająki jako elementy scenografii, była poniekąd ambasadorką estetyki horroru. Piosenka „The Dead Dance” ma w sobie ten sam dualizm, jaki ma Gaga – jest przyozdobiona gotyckimi dekoracjami, ale rdzeniem jest popowa łagodność. „Taniec umarłych” jest bardziej żywy, niż można by się spodziewać. W starciu z innymi „upiornymi” utworami z jej repertuaru, takimi jak „Bloody Mary”, „Abracadabra” czy „Zombieboy”, „The Dead Dance” nieco mniej czerpie z tej stylistyki. Choć otwiera ją przypominająca kościelne organy sekwencja, a ciężkie gitarowe brzmienia próbują dociążyć kompozycje, to nie wyróżniający się wesoły refren przeszkadza. „The Dead Dance” to nie jest może następca halloweenowego hymnu „Monster Mash”, ale jeżeli w klipie lub serialu będzie towarzyszyła mu pokręcona choreografia to z pewnością dopełni klimat danse macabre.

– Adrian Matuszkiewicz, Kącik Popkultury.

Jak wam się podoba „The Dead Dance”?

Podobał Ci się artykuł? Udostępnij!

Facebook
Twitter
Pocket
0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

O Autorze

Picture of Adrian Matuszkiewicz

Adrian Matuszkiewicz

Absolwent dziennikarstwa i katowickiej szkoły filmowej. Autor podcastu „popwiadomienie”. Stały w uczuciach do Coppolowskiej Marii Antoniny, mięsnej sukienki Lady Gagi i zaklęć niewybaczalnych.

Kategorie

Rodzaje Wpisów

Najnowsze Wpisy