Niestety, ale bardzo pozytywny odbiór filmu „Thunderbolts*”, zarówno przez krytyków, jak i widzów to za mało żeby zarobić. Czy to najwyraźniejszy przykład na to, że widzowie są już znudzeni Marvel Cinematic Universe i nie interesują ich mniej znani bohaterowie?
To już nie czas kiedy Marvel Studios mógł zrobić jakikolwiek film i być pewny niemałego zarobku. Według wyliczeń Variety, Nowym Avengersom zabrakło około 50 milionów dolarów żeby w ogóle wyjść na zero. Choć Marvel Studios wyciąga już wnioski, to strategia stawiająca na ilość, a nie jakość, okazała się druzgocąco zła.
#Thunderbolts earned great reviews but has grossed $371 million globally, making it one of the MCU’s lowest-grossing movies. The tentpole needed to make $425 million to break even in theaters, a figure that now seems unachievable.
“These lower-tier comic book movies aren’t… pic.twitter.com/wLKglYWgMN
— Variety (@Variety) June 12, 2025
Do tej pory „Thunderbolts*” zrobił zaledwie (jak na standardy kina superbohaterskiego spod szyldu Marvel Studios) 377 milinów dolarów i ten wynik już się nie poprawi. Natomiast kwota, którą obraz powinien wyciągnąć z kas biletowych aby nie stracić, to 425 milionów dolarów. To jeden z najgorzej zarabiających filmów Marvela.
„Rachunek Marvela się zmienił” — mówi Shawn Robbins, dyrektor ds. analityki filmowej w Fandango. „Jesteśmy w nowej erze, w której nie każdy film Marvela osiągnie 1 miliard dolarów” – kontynuuje.
Choć MCU pozostaje najbardziej dochodową franczyzą, to przeżywa swój najgorszy okres. Widzowie mają już po dziurki w nosie powtarzalnych historii superhero, a niska jakość ostatnich filmów jeszcze bardziej ich zniechęciła. Jak czytamy w analizie sytuacji u podanego źródła, zmienił się target. Ten rok pokazuje wyraźnie, że odbiorcami w kinach, w znacznej mierze są dzieci, które szturmem wzięły kina podczas premiery filmu „Minecraft: Film” i „Lilo & Stitch”.
Kolejnym filmem w ramach Kinowego Uniwersum Marvela będzie „Fantastyczna Czwórka: Pierwsze kroki”. Marvel Stuidos na pewno liczy właśnie na ten film. Choć „Thunderbolts*” to obraz bardzo udany, z dobrą obsadą i Florence Pugh na czele, to jednak ta grupa bohaterów jest niszowa. Co innego Fantastyczna Rodzina. Dość powiedzieć, że Reed Richards, Sue Storm, Johnny Storm i Ben Grimm to jedni z najbardziej rozpoznawalnych herosów. Poprzednie próby adaptacji komiksów o F4 nie były udane. Dlatego tez fani sporo sobie po tej produkcji obiecują, a obsada też jest niewątpliwie przyciągająca. Marvel też sobie pewnie spoko obiecuje. Zobaczymy jak wyjdzie tym razem.
Źródło: Variety | Przeczytaj również: „Supermen” będzie miał scenę po napisach, ale (najprawdopodobniej) nie taką jak myślicie