„Wolverine. Broń X” to geneza jednego z najpopularniejszych członków X-Men i jeden z najbardziej mrocznych i intensywnych dzieł w historii komiksów Marvela.
„Broń X”. Barry’ego Windsdora-Smitha to opowieść o projekcie militarnym, którego celem było stworzenie niepowstrzymanego superżołnierza. Logan zostaje porwany i poddany sadystycznym eksperymentom, których kulminacją jest wszczepienie mu szkieletu z niezniszczalnego metalu: adamantium.
Windsor-Smith przedstawia te wydarzenia nie z punktu widzenia samego Logana, lecz oczami naukowców i wojskowych odpowiedzialnych za cały proces. Logan staje się obiektem – nie człowiekiem, lecz „numerem”. Ta dehumanizacja jest jednocześnie wstrząsająca i fascynująca, bo ukazuje, jak łatwo pozbawić człowieka tożsamości – ciała i duszy – w imię nauki.
Barry Windsor-Smith nie tylko napisał scenariusz ale również zilustrowałcały komiks. Dzięki temu „Wolverine. Broń X” jest dziełem jednorodnym stylistycznie i niezwykle intensywnym wizualnie. Każdy kadr jest przemyślany, dopracowany i przerażająco szczegółowy. Widzimy tutaj takie elementy jak krople potu, różne detale (np. naczyń krwionośnych). Zdecydowanie dominują tutaj szarość i czerwień. Graficznie ten komiks przypomina naprawdę thriller albo i horror.
Największą siłą „Broni X” nie jest jego brutalność lecz portret psychicznego upodlenia drugiego człowieka. Logan traci wszystko, co czyniło go człowiekiem. Staje się maszyną, która podświadomie wciąż pragnienie wolności. To komiks mroczny i bardzo klaustrofobiczy. Nie jest to również pozycja dla dzieci, ale czyta się go kapitalnie!
Komiks do recenzji otrzymaliśmy bezpłatnie od wydawnictwa Egmont, za co serdecznie dziękujemy. Recenzowany komiks znajdziecie tutaj.