Wygląda na to, że Microsoft wycofuje dystrybucję konsol Xbox Series X z Polski. Od kilku dni w polskich sklepach coraz ciężej jest dostać flagową konsolę giganta z Redmont – stacjonarnie, mimo okresu świątecznego, jest to niemalże niemożliwe. Doszło wręcz do sytuacji, że niektóre elektromarkety znacząco podwyższyły cenę Xbox Series X do absurdalnego poziomu 3299 zł (cena rekomendowana to 2499 zł), co zaczęło niepokoić graczy. Zainteresowani skontaktowali się w tej sprawie z oficjalną obsługą klienta Microsoft. Odpowiedź, zacytowana w pierwszej kolejności na Wykopie, nie napawa optymizmem.
„Brak dostępności Xbox Series X na rynkach takich jak Polska i niektóre kraje europejskie jest w dużej mierze spowodowany strategiczną zmianą Microsoftu w kierunku skupienia się na grach w chmurze i usługach subskrypcyjnych, takich jak Game Pass, a nie na promowaniu lub dystrybucji fizycznych konsol. Zmiana ta nastąpiła w następstwie niższej niż oczekiwano sprzedaży w tych regionach. W rezultacie Microsoft ograniczył swoje działania marketingowe dotyczące sprzętu Xbox na rzecz innych usług związanych z grami.”
Z jednej strony nie jest to żadnym zaskoczeniem – w ostatnich tygodniach coraz więcej komentowało się słynną wypowiedź Satya Nadella, CEO Microsoftu, który przyznał, że nową strategią marki jest dążenie do „cieszenia się Xboksem na wszystkich urządzeniach”. W ramach tego podejścia Xbox skupia się nie na promocji samych konsol, a usługi Game Pass, która pozwala na granie w gry z chmury na każdym urządzeniu z bieżącym dostępem do internetu. Z drugiej – ciężko uwierzyć, by Microsoft z dnia na dzień postanowił całkowicie usunąć Xboksy z naszego kraju, bo oznaczałoby to niemalże kapitulację względem popularnego w Polsce PlayStation, który stanowi dla niego bezpośrednią konkurencję.

Najprawdopodobniej więc odpowiedź na te tajemnicze działania kryje się gdzieś pośrodku. Serwis PPE skontaktował się już z marką, która zapowiedziała, że szykuje się do wypuszczenia oficjalnego oświadczenia w sprawie dostępności konsol Xbox Series X. Co ciekawe, na półkach sklepowych nie brakuje Xboxa Series S, czyli młodszego „brata” tej generacji ze słabszymi podzespołami i dwukrotnie niższą ceną. Bardzo możliwe, że właśnie te konsole – z racji na znacznie większą na naszym terenie popularność, niż droższe Series X – pozostaną w naszym kraju, dobrze wpisując się w strategię cyfryzacji usług marki jako „konsola do GamePassa”.
Warto zauważyć, że Xbox już od jakiegoś czasu kieruje się w stronę multiplatformowości. Na początku roku na konsole PlayStation i Nintendo trafiły takie exclusive’y, jak „Sea of Thieves”, „Pentiment”, „Grounded” czy „Hi-Fi Rush”. Również świetnie oceniany, wydany na początku grudnia „Indiana Jones i Wielki Krąg” wiosną trafi na konsole Sony. Mimo wszystko nie chce mi się wierzyć, że Microsoft oddałby walkowerem walkę o rynek konsol na terenie naszego kraju w samym środku generacji. Pozostaje nam czekać na oficjalne oświadczenie marki.