Kapitan Ameryka w surowym, dramatycznym wydaniu, czyli serial „Wartownicy”, który dzisiaj ma swoją premierę w Canal+. Motyw serum superżołnierza w popkulturze jest mocno eksploatowany, a co za tym idzie, coraz mnie zaskakujący i angażujący. Pierwsze odcinki serialu „Wartownicy” nie obiecują niczego odkrywczego, jednak potrafią zainteresować losami, przynajmniej, głównego bohatera.
Fabuła skupia się na losach Gabriela (Louis Peres), żołnierza ciężko rannego w jednym ze starć podczas I wojny światowej. Rodzina i najbliżsi zostają poinformowani o śmierci mężczyzny, podczas gdy w rzeczywistości zostaje on poddany ściśle tajnemu eksperymentowi. Naukowcy wstrzykują mu serum, które obdarza go nadludzką siłą, szybkością i odpornością. Gabriel dołącza do elitarnej jednostki złożonej z innych „ulepszonych” żołnierzy. Jednak wraz z eskalacją wojny odkrywa przerażającą prawdę, która może zmienić losy globalnego konfliktu.

Połączenie realiów wojennych z akcentem science fiction brzmi bardzo intrygująco i decydując się na seans to właśnie ten motyw ekscytował mnie najbardziej. Jednak w pierwszych odcinkach zdecydowanie bardziej zarysowane są wątki poboczne. Mamy tutaj bowiem szpiegowski element, za który odpowiedzialna jest żona głównego bohatera. Wyraźnie eksploatowana jest sceneria Paryża tak, jakby twórcy wyraźnie chcieli podkreślić wojenne realia w stolicy Francji podczas wojny. Ponadto pojawia się (najmniej ciekawy z wątków) romans dwójki bohaterów w stylu zakazanej miłości Romeo i Julii. Z tego motywu czerpie jednak to co najbardziej infantylne i nie angażujące, bez emocji, bez tragedii, same puste słowa.

W drugim odcinku serial wyraźnie chce podkreślić, że choć na sztandarach kampanii promocyjnej jest serum super żołnierza, to w rzeczywistości chodzi o emocje. Grupa „ulepszonych” żołnierzy musi zaakceptować swój parszywy los bycia niewidzialnymi dla świata, wątpliwymi bohaterami. Bez przeszłości, bez najbliższych, bez zrozumienia, za to z misją zakończenia wojny i obietnicą powrotu do starego życia.
Głównego bohatera tyczy się jeszcze jedna zagadka. Pod koniec drugiego odcinka pojawiła się pewna wskazówka i to właśnie ten element ciekawi mnie najbardziej w kolejnych odcinkach.
O twórcach
Za historię i scenariusz odpowiadają Guillaume Lemans („Dla niej wszystko”, „Burn out”), Xabi Molia (“Król nie żyje”, “Do ośmiu razy sztuka”) oraz Raphaëlle Richet (“Néro”, “Cut”). Serialowa opowieść oparta jest na motywach francuskiego komiksu autorstwa Xaviera Dorisona i Enrique Breccii. Scenarzyści inspirowali się pierwowzorem fabuły, wzbogacając ją o nowe wątki, niespodziewane zwroty akcji i złożone portrety psychologiczne bohaterów. Serial reżyserują Thierry Poiraud („Czarny punkt”, „Mecz zombie”) i Edouard Salier („W mroku słońca”, „Koedukacja”).
[przedpremierowy dostęp do odcinków serialu otrzymałem od Canal+ i nie miało to wpływu na moją ocenę]