Paramount Pictures zyskało duże nazwisko. James Mangold podpisał umowę z wytwórnią, na mocy której będzie opracowywał, reżyserował i produkował projekty filmów fabularnych dla studia Skydance.

James Mangold to pięciokrotnie nominowany do Oscara reżyser, którego filmy są niezwykle różnorodne. Jest on odpowiedzialny za takie produkcje jak: „Logan”, „Ford v. Ferrari”, „Przerwana lekcja muzyki” czy ostatnio „Kompletnie nieznany”.

James Mangold
fot. Deadline

Pierwszym obrazem, który Mangold wyreżyseruje dla Paramount będzie „High Side”. W filmie rolę główna zagra Timothée Chalamet. Panowie ostatnio współpracowali przy „Kompletnie nieznanym”. Co więcej doczekali się nominacji Oscarowych.

„James Mangold jest jednym z najbardziej utalentowanych filmowców pracujących obecnie i nie możemy się doczekać, aby powitać go w rodzinie Paramount, zaczynając od  High Side  i wielu innych projektów, z którymi będziemy współpracować” – mówią Współprzewodniczący Paramount Pictures, Josh Greenstein i Dana Goldberg.

„High Side”  jest oparty na oryginalnym i niepublikowanym dotąd opowiadaniu Jaime Oliveiry, który jest również adaptatorem scenariusza, opowiadającego historię byłego kierowcy MotoGP.

„Jestem bardzo podekscytowany rozpoczęciem współpracy z Davidem, Joshem, Daną i całym zespołem Paramount. Entuzjazm, jaki okazali filmom kinowym, i pasja, z jaką przyjęli moje pomysły na przyszłe projekty, są naprawdę ekscytujące” – mówi Mangold.

Od momentu dołączenia do firmy, duet Greenstein i Goldberg zawarli szereg głośnych umów, w tym czteroletnią umowę na wyłączność z braćmi Duffer (twórcy „Stranger Things”). Ponadto, wygrali przetarg na wspomniane „High Side”. Dogadali się również z Activision na opracowanie, produkcję i dystrybucję filmu aktorskiego opartego na kultowej serii gier wide „Call of Duty”.

Co z innymi projektami?

Umowa może mieć swoje konsekwencje dla innych zapowiedzianych projektów, przy których pracować miał James Mangold. Przyszłość „Dawn of the Jedi” zapowiedzianego przez Lucasfilm i „Swamp Thinga” od DC staje się niepewna. Nowy film ze świata „Gwiezdnych wojen” miał przenieść akcję 25 tysięcy lat przed wydarzeniami z Nowej nadziei i opowiadać o początkach Zakonu Jedi. Przejście do konkurencji najpewniej nie pozwoli Mangoldowi zrealizować projektów, a przynajmniej nie w najbliższej przyszłości. Możemy spodziewać się anulowania projektów lub nowego nazwiska na stołku reżyserskim.

Źródło: Deadline | Przeczytaj również: SAG-AFTRA stanowczo potępia pomysł z AI aktorką Tilly Norwood. Branża reaguje na kontrowersyjny pomysł

 

Podobał Ci się artykuł? Udostępnij!

Facebook
Twitter
Pocket
0 0 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze