Wydawnictwo Czarne wydało ostatnią książkę wybitnego polskiego reportażysty, Pawła Smoleńskiego. „Trędowate kobiety czyszczą ryż” to historia ośrodka Jeevodaya w Indiach — ośrodka założonego przez polskiego misjonarza, w którym pomaga się osobom dotkniętym trądem oraz członkom ich rodzin.
Śmierć Pawła Smoleńskiego bardzo mną wstrząsnęła. To właśnie od jego reportaży rozkochiwałam się w literaturze faktu oraz temacie Izraela i Palestyny. Paweł Smoleński był, jest i będzie zawsze jednym z moich ulubionych reportażystów. Wiadomość o tym, że Wydawnictwo Czarne wyda ostatnią, pośmiertną książkę Smoleńskiego, bardzo mnie ucieszyła. „Trędowate kobiety czyszczą ryż” to kunszt pracy dziennikarskiej i reporterskiej autora, który opisuje złożoność historii ośrodka Jeevodaya w Indiach. Książka o trądzie miała być niezwykłym i złożonym projektem Pawła Smoleńskiego i jego żony, Marii Fredro-Smoleńskiej. Plany pokrzyżowała najpierw pandemia, a później choroba i śmierć Smoleńskiego. Książka nigdy nie została skończona. Wydawnictwo Czarne zdecydowało się wydać pełny i skrupulatnie opisany reportaż z Indii, w całości napisany przez Pawła Smoleńskiego. Maria Fredro-Smoleńska dopisała do niego wstęp oraz epilog. Tym samym możemy czytać ostatnie dzieło wybitnego reportażysty, które porusza jeden z najcięższych i najważniejszych tematów w jego dotychczasowej pracy.

Od wieków trąd był czymś więcej niż tylko chorobą. Uważany był za znak boskiego gniewu i karę za grzechy. Budził lęk, wykluczał ze społeczeństwa i prowadził do zrywania więzów rodzinnych. W wielu kulturach trędowatych izolowano. W średniowiecznej Europie zakładano dla nich osobne kolonie — leprozoria, zazwyczaj poza granicami miasta.
Trąd przestał być groźny klinicznie dopiero w XX wieku, kiedy wynaleziono skuteczne leczenie. Ale nawet w XXI wieku, w wielu krajach globalnego Południa, trąd nadal oznacza społeczne wykluczenie. Nawet wyleczeni chorzy bywają izolowani, nie mogą wracać do pracy, są zmuszeni do życia w specjalnych wioskach, często bez dostępu do edukacji, opieki medycznej czy nawet obywatelstwa. W Indiach niektóre stany jeszcze do niedawna pozwalały na unieważnianie małżeństw z powodu trądu. W Nepalu dzieci osób trędowatych mają trudności w zapisaniu się do szkół.
Nie wszyscy jednak obawiają się trądu i chcą polepszyć życie napiętnowanych osób. Właśnie dla nich powstały specjalne miejsca, w których osoby trędowate mogą odnaleźć pomocną i przyjazną im społeczność. Jednym z takich miejsc jest ośrodek Jeevodaya, który został założony w 1969 roku przez polskiego misjonarza, księdza Adama Wiśniewskiego. Miejsce to prowadzi stałą przychodnię dla trędowatych oraz dla ubogiej ludności, dwie przychodnie wyjazdowe oraz organizuje pomoc medyczną w koloniach dla trędowatych. Pracownicy ośrodka to głównie wyleczeni trędowaci, a także wolontariusze, którzy zdecydowali się poświęcić swoje życie w imię misjonarskiej pomocy. Jedną z takich osób jest dr Helena Pyz, która od 1989 roku pomaga w ośrodku Jeevodaya.

Udając się w to miejsce, Paweł Smoleński chciał napisać opowieść o trądzie oraz dobrych i pomocnych ludziach, którzy nie boją się pomóc najbardziej potrzebującym. Nie spodziewał się jednak, że opowieść o misjonarskim pomaganiu bardzo szybko przekształci się w historię o władzy i wzbogacaniu się. Po śmierci ojca Wiśniewskiego władzę w ośrodku przejęli indyjscy pallotyni, którzy w ośrodku Jeevodaya ujrzeli szansę na bogactwo. Stopniowo zaczęło to doprowadzać do rosnących sporów pomiędzy pallotynami a mieszkańcami ośrodka, którzy musieli im się przeciwstawić, by nie trafić na indyjskie ulice. „Trędowate kobiety czyszczą ryż” to zatem nie tylko reportaż o wyjątkowym miejscu, w które Adam Wiśniewski włożył całe swoje serce. To także historia pragnienia bogactwa za wszelką cenę, nawet kosztem potrzebujących.
Paweł Smoleński z reporterską wnikliwością odwzorowuje przeszłość Jeevodaya, bazując na opowieściach oraz dzienniku księdza Wiśniewskiego. To właśnie w nim, z niezwykłą zwięzłością, opisywał poszczególne dni w ośrodku. Zapisywał losy wszystkich mieszkańców tego miejsca: zarówno tych, którzy zmarli, jak i tych, którzy przetrwali. W kilku zdaniach opisywał ośrodkową codzienność, dzięki czemu dziś możemy czytać o jego dokonaniach i ciężkiej misjonarskiej pracy.
„Trędowate kobiety czyszczą ryż” to książka niezwykle przykra i wstrząsająca. Opisuje losy ludzi, którzy całe życie zmagają się ze stygmatem trądu. Uciekając przed prześladowaniami i nędzą, trafili do ośrodka Jeevodaya, w którym przez lata żyło im się dobrze. Śmierć Adama Wiśniewskiego zniszczyła ich spokojne życie w miłosiernej wspólnocie, a w jego miejsce przyszli okrutni ludzie nastawieni na zysk. Paweł Smoleński opisuje te historie oraz bezwzględność bez skrupułów, wskazując na liczne zaniedbania, do których z czasem zaczęło dochodzić w ośrodku. Tym samym książka ta jest nie tyle opowieścią o trądzie, co bardziej próbą odpowiedzi na pytanie: „czy każda pomoc jest bezinteresowna?”.
Książkę „Trędowate kobiety czyszczą ryż” Pawła Smoleńskiego zrecenzowaliśmy we współpracy z Wydawnictwem Czarne, któremu serdecznie dziękujemy za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego!
Przeczytaj również: Annie Ernaux – Życie zewnętrzne. Książka o przemijaniu [RECENZJA]