28 października 1989 roku – aktorka Joanna Szczepkowska pod koniec Dziennika Telewizyjnego wypowiedziała następujące słowa: „Proszę państwa, 4 czerwca skończył się w Polsce komunizm”. Mógłbym sparafrazować to zdanie i napisać: „Mili państwo, 21 maja 1992 roku skończyło się prawdziwe MTV”. Właśnie tego dnia, na ekranie dotąd muzycznej stacji zadebiutowało reality show pt. „The Real World”. Program, który stanowił protoplastę wszelakich „Big Brotherów” i ekip z New Jersey, Warszawy itd. Nagła i niespodziewana popularność „The Real World” sprawiła, że włodarze MTV obrali z czasem zupełne inny kurs na budowanie telewizji dla młodych odbiorców.

MTV – pojedynek między boomerami a pokoleniem X

MTV zadebiutowało na ekranach telewizorów 1 sierpnia 1981 roku o godzinie 12. Stacja pierwotnie skupiała się głównie na teledyskach artystów i zespołów popowych, rockowych. W tamtym okresie szczególne kontrowersje budziło pomijanie na antenie MTV czarnoskórych wykonawców. Wywoływało to oburzenie wielu gwiazd muzyki, tak skrajnych wizerunkowo jak np. Dawid Bowie i Rick James. Dopiero osoba Michaela Jacksona zmieniła dotychczasowe zasady gry. Nie dało się przejść obojętnie wobec popularności Jacksona i jego „Thrillera”. MTV zaczęło emitować każdy kolejny teledysk Michaela, a także Prince’a. Mimo to przez kilka kolejnych lat afroamerykańscy artyści wciąż stanowili niszę.  Na początku istnienia MTV było telewizją, w której zakochało się pokolenie baby-boomerów. To oni byli głównym targetem stacji. Pod koniec lat osiemdziesiątych do głosu zaczęło dochodzić pokolenie X, które miało zupełnie inne podejście do życia, muzyki, telewizji. Kolorowa era lat osiemdziesiątych powoli odchodziła do lamusa.

MTV Generation

Do historii przeszła akcja z 1981 roku pt. „Chcę moje MTV”, gdzie popularni artyści (głównie popowi i rockowi) wykrzykiwali powyższe hasło. Miało to zachęcić abonentów telewizji kablowej do zamówienia MTV w ich ofercie lokalnej telewizji, co przełożyłoby się oczywiście na większy zasięg stacji. Z czasem wykuło się pojęcie „MTV Generation”. Według New York Times do owej generacji należeli młodzi dorośli, którzy szukali swojej przestrzeni w amerykańskiej kulturze. Nie należeli oni do środowiska Hipisów, Punków czy Yuppies, poszukując własnej tożsamości jako odrębnego bytu. Ich buntownicze i pozbawione wstydu podejście miało spory wpływ na kolejne pokolenia i rozwój telewizji. Jeden z najbardziej popularnych pisarzy końcówki XX wieku – Bret Easton Ellis, został nazwany jako jeden z głosów „Generacji MTV”. Nie może to dziwić, w końcu każda książka Ellisa – począwszy od debiutu „Less Than Zero” poprzez „The Rules of Attraction” a kończywszy na hitowym „American Psycho”, zawiera mnóstwo odniesień do estetyki MTV, jak i samej stacji. Nastolatkowie, dwudziestolatkowie, trzydziestolatkowie z jego powieści nagminne oglądali MTV.

An American Family – protoplasta reality show 

Twórcy „The Real World” jako główną inspirację przytaczali program „An American Family”. „An American Family” można uznać za najprawdziwszego protoplastę gatunku reality show. Dokument mający premierę w 1973 roku, ilustrował prawdziwe życie rodziny Loudów. Na pozór zwykła, amerykańska rodzinka z przedmieść, przyciągała przed telewizory, co tydzień ponad dziesięć milionów Amerykanów. Ekipa filmowa spędziła z Loudami siedem miesięcy, podczas których nakręcono trzysta godzin materiału, a po montażu zostawiono około dwanaście godzin. Wyselekcjonowany materiał przedstawiał poszczególnych członków rodziny w przeróżnych, często mocno osobistych sytuacjach. Część krytyków chwaliła twórców za ukazanie prawdziwych ludzi z krwi i gości. Inni uważali, że Loudowie stanowią symbol upadku tradycyjnych wartości rodzin nuklearnych. Wśród pięciu dzieci Billa i Pat Loudów największą sławę uzyskał najstarszy syn Lance, który uważany jest za pierwszego mężczyznę w amerykańskiej telewizji, którzy otwarcie przyznał się do swojej homoseksualnej orientacji. „An American Family” przez lata uważany był za wyjątek, aż do ostatniej dekady dwudziestego wieku, gdy gatunek reality show stał się naprawdę popularny.

Początek lat dziewięćdziesiątych – to idzie młodość 

Lata osiemdziesiąte poprzez takiej seriale jak: „Dynastia”, „Dallas” utrwalały kult pieniądza i luksusowego życia. Wszystko to jednak rozgrywało się wokół bohaterów po czterdziestym roku życia. Młodzi, bogaci i rozpuszczeni w literaturze zaistnieli dzięki wspomnianemu wcześnie Ellisowi, natomiast w telewizji zaczął królować serial „Beverly Hills 90210”. Hitowa produkcja Aarona Spelling ukazywała zamożnych nastolatków, którzy na pozór żyli w bajkowym i lekko odrealnionym świecie. Młodzież zaczęła być przedstawiana w innej niż dotychczas konwencji. W tym samym 1990 roku w kinach premierę miał niezależny debiut Richarda Linklater – „Slacker”. Film przedstawiał głównie młodych ludzi rozmawiający o wszystkim i o niczym. Produkcja nie posiadała głębszej osi fabularnej, po prostu przedstawiała trochę zagubionych ludzi, którzy ze sobą dyskutują, nie bojąc się przy tym podejmować trudnych tematów, choć równie chętnie poplotkują o telewizji i popkulturowych gwiazdach. 

The Real World – na chwilę przed debiutem

Pod koniec lat osiemdziesiątych duet Mary-Ellis Bunim i Jonathan Murray wpadł na szalony pomysł stworzenia pierwszej opery mydlanej dla MTV. Bunim miała już doświadczenie jako producent wykonawczy m.in. „Santa Barbara”, Murray zajmował się dziennikarstwem. Ich pierwotny plan został zastopowany przez niewystarczające środki finansowe, które należałoby wydać na profesjonalną obsadę i realizację telenoweli. Na fali wyżej wspomnianych historii o młodych dorosłych, duet postanowił zrealizować reality show, które opowiadałoby o osobach w przedziale wiekowym 18-35. Zanim na ekranach MTV zadebiutował pierwszy sezon „The Real World”, nakręcono wcześniej wersję demo zwaną „zero”. Była to specjalna edycja, która miała za zadanie przekonać oficjeli stacji do zainwestowania pieniędzy w program. Kiedy projekt dostał zielone światło, Bunim i Murray rozpoczęli przygotowywanie właściwej wersji. 

21 maja 1992

21 maja 1992 roku nadano pierwszy odcinek „The Real World: New York”. Obsada programu składała się z siedmiu osób w wieku od 19 do 26 lat, z których większość mieszkała już w Nowym Jorku, gdzie nagrywano reality show.  Uczestnicy zamieszkali od 16 lutego do 18 maja 1992 roku w lofcie w SoHo. Produkcja zapłaciła każdemu z członków  2600 dolarów za cały okres, który spędzili w programie. Choć twórcy odrzucili pierwotny pomysł zaangażowania prawdziwych aktorów, którzy mieliby odgrywać swoje role według scenariusza, to poniekąd wybierając ekipę „The Real World: New York” postawili w głównej mierzę na artystów. Wśród nich znalazł się Andre – gitarzysta i piosenkarz rockowej kapeli, raperka Heather, model Eric, tancerka Julia, malarz Norman czy pisarz Kevin. 

Krytyka recenzentów i ciepłe przyjęcie widzów

Choć miliony widzów zasiadło 21 maja 1992 roku przed telewizorami, krytycy byli z początku raczej nieprzychylnie nastawieni do programu. Tom Shales z Washington Post uważał bohaterów „The Real World” za rozpieszczonych i odrealnionych. Ich życiowe, artystyczne wybory kwitował słowami: „Może warto pomyśleć o znalezieniu prawdziwej pracy”. Matt Roush z USA Today uważał, że program nie sprawdza się ani jako dokument ani jako pozycja rozrywkowa. W pierwszym przypadku w jego opinii jest aż nader sztuczny, w drugim zbyt nudny.

Jednak rówieśnicy głównych członków obsady z czasem pokochali zwykłych (mimo artystycznych zajęć/ambicji) bohaterów, z którymi mogliby się utożsamiać. Zaangażowanie do produkcji ludzi o bardziej ambitnych marzeniach miało też wpływ na poruszane tematy w programie. Członkowie obsady dyskutowali m.in. na tematy: polityczne, praw mniejszości seksualnych, wirusa HIV, rasizmu. W porównaniu z późniejszymi sezonami, ten dyskurs jawił się jako naprawdę inteligencki. Jak wspomniałem pokolenie X było generacją, która uwielbiała dyskutować i nie bała się podejmować trudnych tematów. Nastolatkowie i młodzi dorośli mieli w końcu w telewizji swoich przedstawicieli, którzy bez ściemy i owijania w bawełnę poruszali ważne dla nich problemy. 

Żegnaj prawdziwy świecie, witaj marketingowo kreacjo

Większość obsady pierwszego sezonu po skończeniu programu odniosła mniejszy lub większy sukces w show-biznesie. Kandydaci do kolejnych serii, zauważając świetny sposób na promocję własnej osoby, coraz częściej szli do „The Real World” z motywem zrobienia szumu i wywołania kontrowersji. Szczególnie stało się to widoczne w seriach powstających na przełomie tysiącleci. Oczywiście, w porównaniu z kolejnym flagowym programem MTV „Jersey Shore” i lokalnymi wersjami „ekip”, to nawet późniejsze serię „The Real World” mogły być uznawane za swoistą intelektualną ucztę. „The Real World” doczekało się aż 33(!) sezonów, z czego ostatni wyemitowano latem 2019 roku. Porównanie pierwszego epizodu programu z ostatnim to istna kapsuła czasu, jakby minęło nie trzydzieści trzy, a przynajmniej dwa razy tyle lat. Zamiast rozważań życiowych (czasami może i naiwnych) przenosimy się do świata influencerów. 

Meredith Blake analizując pierwsze sezony „The Real World” przychylnie spojrzała na ich bohaterów oraz motywy, które kierowały nim do wzięcia udziału w programie. Uznając, że ostatnie sezony (stan na 2011) były trudne do zniesienie, gdyż „członkowie obsady zorientowali się, że najlepszym sposobem na zdobycie czasu ekranowego jest odgrywanie ról, a nie siedzenie i prowadzenie rozmów na temat stosunków rasowych”. Dodając, że ​​w przeciwieństwie do najnowszych przykładów reality show „The Real World: New York” wydaje się z perspektywy czasu boleśnie szczere, orzeżwiające i słodkie w swoje idealistycznej naiwności.

Nowa era MTV

Popularność pierwszych sezonów „The Real World” zachęciła włodarzy MTV do mocniejszego ukierunkowania na wszelakie rozrywkowe show. Pokolenie Baby-boomerów coraz mniej odnajdywało się w realiach końca lat dziewięćdziesiątych. MTV wciąż stawiało na muzykę, ale już w proporcjach 60:40. Zresztą osobom, które wychowywały się na Pat Benatar, Men at Work czy Journey, ciężko było przystosować się do ery r’n’b’ czy nośnego hip hopu. Tamtejsi czterdziestolatkowie szukali muzycznego ukojenia na VH1. Generacji X łatwiej było zaakceptować transformację i wciąż zerkali na „South Park”, „Jackass” czy „Pimp my Ride”, niejako akceptując pierwsze zmiany profilu stacji. Na początku XXI wieku do głosu doszło pokolenie Milenialsów i to dla nich MTV zaczęło układać ramówkę. Urodzeni w latach osiemdziesiątych Milenialsi nie pamiętali już oryginalnego, muzycznego MTV. Z czasem MTV stało się bardziej telewizją rozrywkową niż stricte muzyczną. Kanał wciąż kreował gusta, dalej pojawiały się programy w stylu „TRL”, ale między nimi wrzucano dziesiątki audycji typu: „Date my mom”, „Room Raiders”, „Next” czy „Dissmeed”. Nie będę tutaj z osobna opisywał każdego z tych programów, gdyż obiecuję sobie, że kiedyś stworzę jeszcze tekst o najgłupszych programach z MTV.  

W 2004 roku zadebiutowało reality show pt. „Laguna Beach”, które ilustrowało zamożnych licealistów żyjących w Kalifornii. To właśnie przepych stawał się jednym z głównych motywów MTV na początku nowego tysiąclecia. Zamiast wywiadów z muzycznymi gwiazdami (lata 80), codziennością, jakby nie patrzeć zwykłych ludzi (lata 90) weszliśmy w erę celebrytów w stylu Paris Hilton. MTV przestało być kanałem muzycznym a stało się bliźniakiem E!Entertaiment. 

Goodbye MTV

Dziś MTV w oryginalnej formulę już nie istnieje. Jeśli spojrzycie na ramówkę amerykańskiego kanału to zauważycie, że przez cały dzień emitowany jest tam program „Ridiculousness” (w Polsce znany pod nazwą „Niemożliwe”) plus powtórki „The Big Bang Theory”. MTV2 pokazuje stare sitcomy z lat dziewięćdziesiątych – „The Fresh Prince of Bel Air”, „The Wayans Bros” czy „Jamie Foxx Show”. Natomiast na MTV Classic faktycznie można znaleźć muzykę, ale są to wyłącznie pasma z teledyskami, które znając podejście Viacomu powtarzają się co chwilę. 

21 maja 1992 roku stare MTV odeszło do lamusa. Zapewne nawet, gdyby „The Real World” nigdy nie powstało to i tak zmiana byłaby nieuchronna, ale program Mary-Ellis Bunim i Jonathan Murray na pewno te procesy przyśpieszył.

BTW. Pamiętacie co robiliście 21 maja 1992 roku? Byliście w ogóle na świecie? Bo ja na przykład nie. Dajcie znać w komentarzu. W bonusie zostawiam wam 10 minut pierwszego epizodu „The Real World”.

Sprawdź także: Jerry Springer Show – protoplasta dzisiejszych patologicznych show

Podobał Ci się artykuł? Udostępnij!

Facebook
Twitter
Pocket
5 2 głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
trackback
8 miesiące temu

[…] Przeczytaj również: „The Real World” – program, który zmienił oblicze MTV […]

O Autorze

Picture of Damian Kaźmierczak

Damian Kaźmierczak

Od dziecka zafascynowany popkulturą, w szczególności kinematografią, muzyką, literaturą i sztuką. Wciąż nie może zdecydować się, czy jego ulubionym filmem jest „Wolny dzień Ferrisa Buellera” czy „Ludzie honoru”. W tekstach stara się łączyć różne elementy popkultury i analizować je pod kątem historycznym, socjologicznym. Montażysta, scenarzysta, człowiek renesansu. Nie wyobraża sobie życia bez aktywności fizycznej, ostatnio szczególnie pochłania go koszykówka i tenis.

Kategorie

Rodzaje Wpisów

Najnowsze Wpisy