Kącik Popkultury

Szukaj
Close this search box.

17. Azjatycki Festiwal Filmowy Pięć Smaków. 5 filmów, których nie można przegapić!

To już 17. edycja Festiwalu Filmowego Pięć Smaków! 15 listopada w warszawskich kinach Muranów oraz Kinoteka rozpocznie się święto kina azjatyckiego, a całe wydarzenie stacjonarnie potrwa do 21 listopada. Co więcej, jak co roku festiwal odbędzie się również w formule online, gdzie produkcje dostępne będą do oglądania aż do 3 grudnia! Nie zabraknie blockbusterów, które podbiły serca widzów w Chinach bądź Indiach. Jak co roku będziemy mieli okazję zapoznać się z nowymi, obiecującymi twórcami kina azjatyckiego, a także oddać się relaksacji podczas seansów prosto z Japonii. Podczas tegorocznej edycji wyselekcjonowano 37 filmy, z czego aż 27 oglądać będzie można również online. Twórcy festiwalu przygotowali dla nas również retrospektywę King Hu. Zapraszam serdecznie do przeczytania artykułu, w którym wymieniam pięć pozycji, których moim zdaniem nie możecie przegapić!

1. „Autobiografia” (Indonezja), reż. Makbul Mubarak

Pięć Smaków
Kadr z filmu „Autobiografia” / fot. materiały prasowe

Debiutancki film Makbula Maburaka został wybrany indonezyjskim kandydatem do Oscara w 2023 roku. To odważny głos młodego reżysera, który nie boi się poruszać niewygodnych politycznie tematów.

Historia dzieje się w indonezyjskim miasteczku. Rakib dogląda pustej rezydencji emerytowanego generała – Purny. Pewnego dnia Purna wraca, by rozpocząć swoją kampanię wyborczą na burmistrza. Między mężczyznami nawiązuje się silna więź, a główny bohater widzi w starszym generale kogoś na wzór mentora. Jego oddanie staje się na tyle silne, że popycha Rakiba do wielu zachowań. Również tych naznaczonych przemocą. Zwłaszcza gdy pewnego dnia ktoś postanawia zniszczyć plakaty wyborcze kandydata na burmistrza.

Makbul Maburak nakręcił ten film dzięki latom obserwacji swojego ojca, który pracował dla reżimu politycznego w Indonezji. Ogromny udział w produkcji filmu miała również Polska. Zdjęcia do „Autobiografii” nakręcił Wojciech Staroń. Jako fanka azjatyckiego kina, poruszającego kontekst polityczny oraz społeczny, nie mogę się już doczekać seansu!

2 .„Bracia” (Malezja), reż. Lay Jin Ong

Pięć Smaków
Kadr z filmu „Bracia” / fot. materiały prasowe

Zdobywca głównych nagród na festiwalach w Nowym Jorku (Festiwal Filmów Azjatyckich) czy w Udine (Far East Film Festival), Lay Jin Ong, przez wiele lat pracował jako menadżer artystów oraz producent filmowy. Świetnie odnalazł się jako reżyser, ponieważ jego debiutancki film „Bracia” zdobył uznanie światowej publiczności oraz wśród krytyków.

To historia dwójki osieroconych braci: Abanga i Adika, którzy mieszkają w jednej z biedniejszych dzielnic Kuala Lumpur – w Pudu Pasar. Od zawsze marzyli o tym, by wyrwać się z biedy. Niestety, brak wymaganych dokumentów nie pozwala im podjąć się legalnej pracy. Młodszy z nich, Adik, stara się spełnić ich marzenia poprzez drobne oszustwa, jakimi się para. Starszy oraz głuchoniemy Abang wydaje się nieco bardziej pogodzonym z otaczającą ich rzeczywistością. Pewnego dnia w ich życiu wydarza się wypadek, który przekreśla ich szansę na lepsze życie, a ponadto stawia pod znakiem zapytania ich dalszą relację.

To, co najbardziej przyciąga mnie do debiutu Lay Jin Onga to wizja wielomilionowego tygla, jakim jest Kuala Lumpur. Ogromnym sentymentem oraz ekscytacją darzę obrazy pełnych kontrastów wielkich miast. Co więcej, jak wskazują na to organizatorzy w materiałach prasowych, „Bracia” pozwolą nam spojrzeć w głąb problemów związanych z wielokulturowością, a także niepełnosprawnością czy choćby transpłciowością w tym ogromnym mieście.

3. „W biały dzień” (Hongkong), reż. Lawrence Kan

Pięć Smaków
Kadr z filmu „W biały dzień” / fot. materiały prasowe

Na sekcję „Kobiece oblicza Hongkongu” patrzę z olbrzymią nadzieją oraz ciepłem w sercu, że jeden z moich ulubionych rejonów w azjatyckiej kinematografii zostanie ukazany od kobiecej strony. „W biały dzień” to drugi film pełnometrażowy Lawrence’a Kana, którego światowa premiera odbyła się na Międzynarodowym Festiwalu Filmowy w Szanghaju. Patrząc na pierwsze opinie publiczności i krytyków (chociażby ocena 7,6 na portalu IMDb) mamy do czynienia z naprawdę ciekawą i wartą obejrzenia produkcją.

„W biały dzień” to film oparty na prawdziwych wydarzeniach i porusza ważną tematykę zaniedbań w domach opieki dla osób starszych oraz z niepełnosprawnościami. Kay to dziennikarka, która postanawia opisać owe zaniedbania w domu opieki Ranbow Bridge, po tym jak jej dział śledczy otrzymuje niepokojące informacje o tym co się tam dzieje. Kobieta przybywa tam pod przykrywką, udając wnuczkę jednego z pensjonariuszy. Niestety jej śledztwo z góry skazane jest na porażkę – nikt nie chce poznać prawdy, a jej dział może zostać zlikwidowany. Kay nie poddaje się i postanawia doprowadzić do końca tego śledztwa.

Kino z Hongkongu od zawsze kojarzy mi się z dwoma rzeczami: fantastycznymi kadrami oraz poruszaniem istotnych, społecznych tematów. Nie inaczej jest z filmem Lawrence’a Kana. Reżyser swoim obrazem stara się przywrócić pamięć o ludziach, którzy byli traktowani bez szacunku. Myślę, że mamy do czynienia z jednym z najciekawszych i najważniejszych filmów festiwalu.

4. „Serce Sarpatty” (Indie), reż. Pa. Ranjith

Serce Sarpatty
Kadr z filmu „Serce Sarpatty” / fot. materiały prasowe

Kino indyjskie otrzymało na tegorocznej edycji festiwalu „Pięć Smaków” swoją własną sekcję i uważam, że to jest świetna wiadomość! Od zawsze chciałam przybliżyć sobie ten region w kinematografii i cieszę się, że okazję ku temu będę miała właśnie podczas tegorocznego święta kina azjatyckiego. W moim zestawieniu wybrałam film „Serce Sarpatty” w reżyserii Pa. Ranjitha, który w 2022 roku zdobył nagrodę dla najlepszego filmu podczas rozdania Międzynarodowych Nagród Filmowych Południowych Indii.

Sarpatta Parambrai to klan z tamilskiego Madrasu, gdzie za najważniejszą rozrywkę uznaje się boks. Wygrana w rozgrywkach to kwestia honoru, a członkowie klanu od lat nie potrafią tego dokonać. Sarpatta mają ostatnią szansę na poprawę swoich rezultatów w walce, jeśli tego nie zrobią klan zostanie zmuszony z wycofania się z zawodów. Przyszłość rodu należy do młodego Kabilana, który nigdy wcześniej nie brał udziału w walkach.

Jak piszą organizatorzy wydarzenia, „Serce Sarpatty” to nie tyle produkcja sportowa, a bardziej film, który opowie nam o próbie ratowania honoru. Najbardziej do seansu namówił mnie cytat Łukasza Mańkowskiego:

„Serce Sarpatty” to też portret burzliwych wydarzeń, które miały miejsce w latach 70. w tamilskim regionie, w dodatku zrealizowany w stylu, jakiego nie powstydziłby się Martin Scorsese.

5. „I moją matkę też” (Filipiny), reż. Jun Robles Lana

I moją matkę też
Kadr z filmu „I moją matkę też” / fot. materiały prasowe

Jako ostatnią na mojej liście wybrałam najnowszą produkcję uznanego filipińskiego dramatopisarza, scenarzysty oraz reżysera Jun Roblesa Lany – „I moją matkę też”, który debiutował podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Toronto.

To opowieść o relacji między ciężko pracującą matką (Sarah) a synem (Amman), która zostaje wystawiona na próbę. Kobieta udziela bowiem korepetycji online. Syn jest zaś lekkoduchem bez pracy, który potajemnie spotyka się z pomocnicą jego matki, z którą zażywa narkotyki. Utrzymują więc ten sekret w tajemnicy, z obawy przed reakcją Sarah.

Jun Robles Lana, dobrze znany pięciosmakowej publiczności kontrowersyjny mistrz kina filipińskiego, raz jeszcze zaprasza w perwersyjną podróż po labiryncie ludzkich kłamstw i namiętności.

Tak o filmie piszę Marcin Krasnowolski, a ja jestem niezwykle ciekawa, dokąd zaprowadzi nas tym seansem reżyser filmu.

Pełny program festiwalu znajdziecie tutaj!

Jeśli interesują was teksty dotyczące ubiegłorocznej edycji festiwalu Pięć Smaków to zajrzyjcie tutaj!

Podobał Ci się artykuł? Udostępnij!

Facebook
Twitter
Pocket
0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

O Autorze

Martyna Kucybała

Martyna Kucybała

Dziecko Marvela, które nosi w sobie ogromne pokłady miłości do Spider-Mana oraz innych bohaterów i złoczyńców z Nowego Jorku. Z wielką chęcią wypiłaby szklaneczkę whisky w towarzystwie Jessici Jones i pobujała się po mieście z Milesem Moralesem. Miłośniczka kina, zwłaszcza tego bliskowschodniego. Uzależniona od kupowania Funko Popów i kart kolekcjonerskich a prywatnie ogromna fanka basketu i piłki nożnej.

Kategorie

Rodzaje Wpisów

Najnowsze Wpisy