Kącik Popkultury

Szukaj
Close this search box.

„Różyczka 2” podtrzyma kult pierwszej części [RECENZJA]

— Rzeczywistość prześcignęła nasze wyobrażenia – reżyser Jan Kidawa-Błoński. 

Różyczka z 2010 roku stała się ikoną kina gatunkowego w Polsce. Jan Kidawa-Błoński stworzył wtedy, można by rzec, nietykalny tego typu dramat. Przez ostatnią dekadę (poza spekulacjami) nikt nie przypuszczał, że reżyser postanowi jeszcze bardziej rozwinąć historię rozpoczętą w pierwszej części. Tak o to trzynaście lat później dostaliśmy sequel, który wniósł do całej historii masę wartościowych i uniwersalnych rzeczy. Wielu pewnie zastanawiało się, czy druga część faktycznie była potrzebna. Myślę, że  gdyby nie powstała, nic wielkiego by się nie stało. Natomiast bardzo się cieszę, że Jan Kidawa-Błoński postanowił kontynuować historię Kamili Warczewskiej oraz Romana Rożka

Udana kontynuacja pierwszej części

Często sequele postrzega się jako te gorsze w porównaniu do swoich pierwowzorów. W przypadku Różyczki 2 zdecydowanie tak nie jest. Film jest udaną kontynuacją, konkretnym rozwinięciem fabuły zapoczątkowanej ponad dekadę temu. Postać Joanny Warczewskiej (Magdalena Boczarska), która jest córką Kamili Sakowicz jest bardzo dobrze przemyślana. Miałem wrażenie, jakby Jan Kidawa-Błoński dokładnie wiedział, co chce pokazać na przykładzie głównej bohaterki. Kłamstwo potrafi zniszczyć najbardziej poukładane życie. Joanna w pewnym momencie swojego życia znajdowała się na szczycie i chciała się wspiąć jeszcze wyżej. Szereg niefortunnych zdarzeń doprowadził jej życie do ruiny. Jednak „wędrówka” głównej bohaterki pokazała nam, że zawsze jest wyjście z najbardziej beznadziejnej sytuacji. Różyczka 2 to bardzo dobra opowieść o skutkach wydarzeń z poprzedniej części, które okazały się tragiczne w skutkach. Reżyser bardzo sprytnie to przedstawił. Dlatego zdecydowanie nie jest to na siłę ciągnięta historia. Film ogląda się z dużą ciekawością, zwłaszcza jeśli jest się fanem Różyczki z 2010 roku.

Fot. Monolith Films

Wybitna i wiekopomna rola Magdaleny Boczarskiej

Rola Kamili Sakowicz już 13 lat temu przyniosła ogromny rozgłos Magdalenie Boczarskiej. Uwikłana w trójkąt miłosny młoda agentka SB, ściągnęła na siebie, swoją córkę oraz Adama Warczewskiego prawdziwe fatum. Dopiero w drugiej części dowiaduje się, jakie dokładnie konsekwencje czekają zarówno ją, jak i bliskich. Magdalena Boczarska jest świetna w Różyczce 2! Postać Joanny jest dla mnie idealne odegrana. Pani Boczarska idealnie oddaje każdy stan psychiczny swojej bohaterki, jednocześnie wcielając się w postać swojej filmowej matki, która także pogrążana jest traumą i depresją. Jestem naprawdę pod bardzo dużym wrażeniem tego, co zaprezentowała na ekranie. Jestem zdania, że te dwie części przyniosą aktorce wiekopomne docenienie.

Różyczka 2 to nie film polityczny

Zwiastun filmu może wskazywać odbiorcom na to, że film ma charakter polityczny. W kadrze widzimy np. starszego prezesa Marczuka (Janusz Gajos), dlatego wydaje nam się, że będziemy mieli do czynienia z jakąś poważną grą polityczną. Tak też się dzieje, jednak wydarzenia o charakterze politycznym są jedynie tłem dla dramatycznej historii rodziny Warczewskich. Główna bohaterka jako europosłanka dostaje okazję kandydowania na prezydenta, jednak cała kampania jest odległym tłem dla wydarzeń, które mają charakter mocno osobisty i prywatny dla głównych bohaterów. Bardzo mi się to wszystko podobało! Nie czułem się przytłoczony wątkami politycznymi, ani tymi rodzinnymi. Wszystko było idealnie wyważone.

Fot. Monolith Films

Jan Kidawa-Błoński podtrzymał kult Różyczki 

Pomimo tego, że zabrakło mi w całym filmie trochę większego efektu zaskoczenia, uważam że jest to dobry film, który w żaden sposób nie niszczy opinii na temat tej serii. Magdalena Boczarska, Robert Więckiewicz i niezawodny Janusz Gajos są tego namacalnym dowodem. Gdyby scenariusz był jeszcze lepszy, ich gra aktorska przyniosłaby produkcji jeszcze większy sukces. Jedną z rzeczy, która mi się podoba najbardziej, odnosi się do wypowiedzi Jana Kidawy-Błońskiego z początku recenzji. Bardzo lubię, gdy filmy poruszają ważne problemy, które istnieją w naszej rzeczywistości. Dzięki temu jesteśmy w stanie się bardziej zaangażować i po takim seansie, z własnej woli postanawiamy zgłębić przedstawiony w produkcji problem. W tym przypadku jest to problem migracyjny w Europie, którego nie należy w żaden sposób bagatelizować. Filmy takie jak Różyczka 2 nie kształtują naszych opinii ani poglądów politycznych, jedynie inteligentnie przemycają ważne obiektywne informacje. Dzisiaj nie każdy ogląda telewizję, dlatego kino może stać się źródłem podstawowych informacji o świecie. W mojej głowie Różyczka 2 pozostanie filmem, do którego chętnie jeszcze nieraz wrócę.

Przeczytaj także artykuł o metamorfozie Roberta Więckiewicza do roli Romana Rożka. 

Podobał Ci się artykuł? Udostępnij!

Facebook
Twitter
Pocket
0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

O Autorze

Dawid Micał

Dawid Micał

Młody żurnalista z Rzeszowa. Redaktor naczelny studenckiego magazynu Nowy Akapit. Uwielbia oglądać postmodernistyczne, fantastyczne oraz polskie kino. Natomiast jego ulubione uniwersum to Star Wars. Interesuje się filmoznawstwem, czytaniem biografii oraz historią. W wolnej chwili lubi oglądać każdy sport. Dlatego tworzy podcast „Rozmowy Na Pół Gwizdka”, który możecie znaleźć na Spotify.

Kategorie

Rodzaje Wpisów

Najnowsze Wpisy