Kącik Popkultury

Szukaj
Close this search box.

„Elfy. Biały Elf o czarnym sercu” – tom 3 serii [RECENZJA]

Ta seria to swego rodzaju sinusoida. „Biały Elf o czarnym sercu” czyli 3. tom serii to kawał porządnego komiksu, który czyta się równie dobrze co 1. tom i znacznie lepiej niż 2. tom. Po niezbyt ciekawych przygodach leśnych spiczastouchych, odwiedziłem Wyspy Białych Elfów.

Komiks opisuje przygody dwóch elfów, którzy wyruszyli ze swoich wysp aby odnaleźć legendarnego smoka, okiełznać go i sprowadzić na ich wyspy. Wszystko to po to, aby to stworzenie nie zginęło i mogło wieść spokojny żywot na bezpiecznych wyspach z dala od zagrożeń ze strony ludzi, orków czy innych stworzeń zamieszkujących świat Akwilonu. Za scenariusz historii odpowiada Olivier Peru, a autorem rysunków jest Stephane Bileau.

Biały Elf
„Elfy. Biały Elf o czarnym sercu” – tom 3 serii

To co najbardziej podoba mi się w 3. tomie serii to nacisk na psychologiczne podłoże przygód dwóch elfów – Falla i jego przybranego ojca Meliatela. Komiks od pierwszej do ostatniej strony to wędrówka bohaterów, która trwa długie lata. W między czasie odwiedzają wiele ciekawych lokacji, walczą z ludźmi, orkami czy legendarnym smokiem. Choć walka z bestią jest krótka, to naprawdę epicka. Podczas tej długiej wędrówki, Olivier Peru, ustami elfów opowiada o dawnych dziejach Akwilonu. Pozwala nam poznać legendy tego świata, jego hierarchię i funkcjonowanie. To największa zaleta 3. tomu.

Dzięki niemu Akwilon stał mi się bliższy i z wielką chęcią do niego wrócę w kolejnych tomach. Wrócił mi zapał do serii, który został wcześniej zduszony przez bardzo słaby 2. tom, który opowiadał o leśnych elfach. W komiksie „Biały Elf o czarnym sercu” cała podróż po smoka, jest tylko przykrywką do ukazania wartości jakimi jest przyjaźń, rodzina, wzajemne zaufanie, miłość do otaczającego świata. Choć komiks w odważny sposób pokazuje też jak ciężko jest te wartości pielęgnować.

Biały Elf
„Elfy. Biały Elf o czarnym sercu” – tom 3 serii

Ten komiks finalnie okazuje się być dramatem głównego bohatera – elfa Falla. Ciężko tutaj mówić o happy endzie. Całe jego życie okazało się być kłamstwem. Choć tytuł komiksu – „Biały Elf o czarnym sercu” – nawiązuje oczywiście do głównego bohatera, to moim zdaniem, to nie on w tej historii ma czarne serce. Jego serce jest przede wszystkim złamane. Z ogromną przyjemnością śledziłem historię Falla. Tom 3. to zdecydowanie najlepszy zeszyt z dotychczasowych (będących częścią świata Akwilonu), które przeczytałem. 

Ale czy wszystko zagrało? Niestety nie. Komiks jest zdecydowanie za krótki i nie poradził sobie z przeskokami czasowymi. Tak jak wspominałem, historia Falla i jego towarzyszy w tym zeszycie liczy wiele lat. Natomiast przeskoki czasowe są bardzo niewyraźnie zarysowane. Czas nie mija płynnie a jest szarpany. Nagle byłem wrzucony w kolejny wątek historii, dziejący się kilka lat później. Nie do końca zdawałem sobie z tego sprawy, dopóki nagle historia przestawała mieć sens i musiałem pogłówkować gdzie doszło do przeskoku. To wybijało z immersji.

[WSPÓŁPRACA REKLAMOWA] „Elfy. Biały Elf o czarnym sercu” otrzymałem od wydawnictwa bezpłatnie i nie miało to wpływu na moją ocenę. Jeśli interesują was nasze inne teksty o literaturze, to zapraszamy was tutaj.

Podobał Ci się artykuł? Udostępnij!

Facebook
Twitter
Pocket
0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

O Autorze

Przemysław Wilk

Przemysław Wilk

Student dziennikarstwa. Fan kina fantastycznego, przygodowego i superbohaterskiego. Nie stroni od seriali, gier oraz książek. Interesuje się piłką nożną oraz e-sportem.

Kategorie

Rodzaje Wpisów

Najnowsze Wpisy