Kącik Popkultury

Szukaj
Close this search box.

Empireum – Avengers i Fantastyczna Czwórka w walce z kosmicznym zagrożeniem [RECENZJA]

Inwazja Skrulli trwa. Dosłownie i w przenośni. Jakiś czas temu zostały w Polsce wydane Tajne Wojny. Na Disney+ możemy oglądać nowe odcinki Tajnej Inwazji, a teraz do grupy tej produkcji dochodzi Empireum. Rozbudowany i wielowątkowy event, w którym Avengers i Fantastyczne Czwórka stają razem ramię w ramię do walki z wielkim kosmicznym zagrożeniem.

Niespodziewany początek

Zaczyna się rewelacyjnie i niepozornie. W małym mieszkaniu zostaje znalezione ciało razem z tajemniczym ciągiem cyfr. Próba rozwiązania zagadki staje się pretekstem do tego, żeby na kartach komiksów mogła się przewinąć cała zgraja znanych i lubianych postaci. Dlatego też pierwsza część Empireum jest moim zdaniem najlepsza. Twórcy zgrabnie wprowadzają do historii nowe postaci, co o dziwo trzyma się kupy i jest naturalne. Co więcej, za zmianami bohaterów idą również zmiany stylów graficznych, co jest naprawdę dobrym pomysłem. Jednocześnie cała intryga jest opowiadana naprawdę porządnie i rzeczywiście wzbudza zainteresowanie. Dzięki tym zabiegom pierwsza część komiksu jest naprawdę rewelacyjna i dała nadzieję na to, że później będzie jeszcze lepiej. No niestety tak nie jest, ale też nie jest źle.

Akcja, walka i kolory

Niestety cały czar pryska w momencie, w którym dowiadujemy się, co kryje się za całą intrygą i kto za nią stoi. Od tego momentu Empireum staje się kolejnym gigantycznym eventem pełnym akcji, starć, bohaterów i efektownych momentów. Co nie zmienia faktu, że czyta się to dobrze. Jest to historia pełna zwrotów akcji, ciekawych rozwiązań i efektownych scen. Szczególnie spodobało mi się tu nieco inne podejście do konfliktu na linii Skrulle – Kree oraz warstwa wizualna historii. Widać, że komiks kierowany jest szerszej grupy odbiorców, bo akcja praktycznie się tu nie zatrzymuje, a twórcy bez przerwy bombardują nas różnymi kolorami.

Nowy rozdział?

Empireum niestety usilnie stara się udowadniać, że jest historią przełomową, która znacząco wpłynie na przyszłość komiksowego uniwersum. Moim zdaniem tak nie jest, a przynajmniej nie na ten moment. Postrzegam go jako kolejny rozbuchany event, który daje sporo frajdy, ale nic ponad tym. A czy do niego kiedykolwiek wrócę? Raczej nie. Twórcy zapowiadają, że ta historia będzie miała swoje przykre skutki, ale na razie nie czuję się specjalnie podekscytowany.

Za scenariusz tej historii El Ewing znany, chociażby z fantastycznej serii Nieśmiertelny Hulk i Dan Slott, który dostarczył nam w tym roku Srebrnego Surfera. Za to za warstwę graficzną Sean Izaakse oraz Valerio Schti. Nie są to jednak jedyni rysownicy. W pierwszej części Empireum zdecydowano się na ciekawy pomysł. Mianowicie występ każdej postaci jest rysowany przez tego rysownika, który w trakcie trwania Empireum prowadził solowe serie tych postaci. Sprawia to, że lista rysowników jest naprawdę długa, bo przewijają się na niej tacy autorzy jak Jason Aaron, czy Donny Cates.

Ocena dobra z plusem

Empireum finalnie okazuje się lekkim przerostem nad treścią. Po genialnym wstępie staje się kolejnym rozbuchanym eventem, który poza walorami wizualnymi od strony scenariusza wiele nie oferuje. Pewnie odebrałbym go inaczej, gdyby jego wstęp nie byłby aż tak dobry. Mimo wszystko jestem zadowolony. Chociaż wstęp dawał nadzieję na więcej, to w dalszym ciągu jest w stanie dać sporo przyjemności z lektury.

Komiks liczy sobie 416 stron i znajdziecie go do zakupu tutaj. A jeśli interesują was nasze inne teksty komiksowe, to znajdziecie je tu.

 

[WSPÓŁPRACA REKLAMOWA. Komiks otrzymaliśmy bezpłatnie od wydawnictwa Egmont i nie miało to wpływu na naszą recenzję]

 

 

Podobał Ci się artykuł? Udostępnij!

Facebook
Twitter
Pocket
0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

O Autorze

Szymon Dędek

Szymon Dędek

Student kulturoznawstwa z zapałem do wszystkiego co związane z popkulturą. Nałogowo pochłania filmy, seriale, gry, książki i komiksy, a w szczególności te z uniwersum Star Wars. Hobbystycznie zdobywa osiągnięcia w grach gdzie może się pochwalić niemałymi wynikami. Od 10 lat czynny członek Związku Harcerstwa Polskiego.

Kategorie

Rodzaje Wpisów

Najnowsze Wpisy