Polski oddział HBO zdążył przyzwyczaić widzów do niekonwencjonalnych propozycji. W ostatnich tygodniach, coraz szerszym echem odbijały się zapowiedzi serialu „Lady Love”. Produkcji, która w założeniu miała podejmować kontrowersyjny temat, dotyczący kulisów świata filmów dla dorosłych. Po premierze dwóch pierwszych odcinków, postanowiłem sprawdzić, czy w istocie jest się czym zachwycać lub bulwersować. Spokojnie, ten tekst nie będzie zawierał żadnych poważnych spoilerów. 

Odcinek 1: Pocztówka z PRL-u 

Pierwszy odcinek „Lady Love” został oparty głównie na retrospekcjach z okresu PRL-u. To w nim poznajemy Lucy Love, czyli tak naprawdę Lucynę Lis. Bohaterka grana przez Annę Szymańczyk, podczas policyjnego przesłuchania dokładnie relacjonuje śledczemu Kamińskiemu (Michał Żurawski), szarą codzienność komunistycznej Polski. Pierwszy epizod swoim klimatem przypominał mi momentami „Boksera”. Mamy w nim dużo klisz z przeszłości, a także muzycznych wariacji w stylu „Dmuchawce, latawce, wiatr”. Jest przygnębiająco, smutno. Widzimy świat, który nie posiada żadnych perspektyw dla młodych ludzi. Tło epizodu stanowi przesłuchanie Lucyny (i powiązanych z nią osób) oraz walka lekarzy o życie córki głównej bohaterki. 

Odcinek 2: Witaj zachodni świecie

Wraz z brzmieniami new romantic przechodzimy z zaściankowego, szarego PRL-U do kolorowego świata zachodniego przepychu. Lucyna dostaje pracę w jednym z klubów, gdzie za barem spotyka Janka (Piotr Trojan) i krok po kroku, poznając kolejne osoby, trafia do branży filmów dla dorosłych. O brutalności i bezwzględności pornograficznej krainy, Lucyna przekona się już w czasie pierwszego „castingu”.

Chociaż nigdy nie byłem zagorzałym fanem Piotra Trojana, to jego rola w „Lady Love” zapada w pamięć, poruszając przy tym bardzo ważną, społeczną kwestię (BEZ SPOILERÓW). W gruncie rzeczy, drugi epizod jest zdecydowanie lepszy od pierwszego, co dobrze zwiastuje w kontekście następnych odcinków. 

Anna Szymańczyk jak Lucyna Lis aka. Lucy Love.

Czy polecam Lady Love?

Serial ogląda się przyjemnie, ale czy zrobił na mnie kolosalne wrażenie? Fifty-fifty. Podobają mi się zdjęcia, muzyka wprowadza lekki klimat, historia Lucy jest ciekawa, ale póki co, nie określiłbym „Lady Love” jako serialu przełomowego. Produkcja była reklamowa jako kontrowersyjne dzieło o kulisach branży porno. Poza końcówką drugiego odcinka, jesteśmy głównie świadkami obyczajowej historii o próbie wyrwania się z szarości komunizmu. Podobny schemat widzieliśmy już chociażby we wspomnianym wcześniej „Bokserze”. Na ten moment „Lady Love” pozbawiona jest wulgarnych, szokujących scen erotycznych. Osoby, które niepokoiły się, że serial będzie epatować seksem na każdym kroku, mogą spokojnie zasiąść przez ekranami bez obaw.  

Na koniec warto jeszcze dodać, że Anna Szymańczyk świetnie odnalazła się jako Lucy Love/Lucyna Lis. Czasami jest nieśmiałą dziewczyną z miasteczka, innym razem prawdziwym wampem, jak na gwiazdę kina dla dorosłych przystało. Szymańczyk plus wspomniany wcześniej Trojan dodają produkcji charyzmy i temperamentu. 

Przed nami jeszcze cztery odcinki serialu. Sam jestem ciekaw, w którą stronę pójdzie historia Lucy Love w kolejnych epizodach. Na ten moment, raczej polecam niż odradzam. 

Czytaj także: Sabrina Carpenter: seksualizacja czy manifestacja siły? [FELIETON]

Podobał Ci się artykuł? Udostępnij!

Facebook
Twitter
Pocket
5 1 głos
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

O Autorze

Picture of Damian Kaźmierczak

Damian Kaźmierczak

Od dziecka zafascynowany popkulturą, w szczególności kinematografią, muzyką, literaturą i sztuką. Wciąż nie może zdecydować się, czy jego ulubionym filmem jest „Wolny dzień Ferrisa Buellera” czy „Ludzie honoru”. W tekstach stara się łączyć różne elementy popkultury i analizować je pod kątem historycznym, socjologicznym. Montażysta, scenarzysta, człowiek renesansu. Nie wyobraża sobie życia bez aktywności fizycznej, ostatnio szczególnie pochłania go koszykówka i tenis.

Kategorie

Rodzaje Wpisów

Najnowsze Wpisy