Kącik Popkultury

Szukaj
Close this search box.

Parker tom 1 – John Wick świata komiksu [RECENZJA]

No nie będę ukrywał, że Parker jest komiksem, który całkowicie mnie zaskoczył. Podchodziłem do niego beż żadnych oczekiwań, a po lekturze stwierdzam, że to jeden z najlepszych komiksów,  jakie miałem okazję czytać. Komiksowa adaptacja nieznanych przeze mnie kryminałów, która z miejsca skradła moje serce. Nie tylko za sprawą interesującej historii, ale i dzięki Parkerowi. Głównemu bohaterowi, który przywodzi na myśl komiksowy odpowiednik Johna Wicka.

Czym jest Parker?

Na samym początek opiszę, czym sam Parker jest, bo na początku sam do końca nie wiedziałem. Jest niczym innym jak komiksową adaptacją serii książek kryminalnych Richarda Starka. Jej autorem jest Darwyn Cooke. Autor między innymi legendarnego już komiksu Batman: Ego. Wpadł on na pomysł przeniesienia swoich ulubionych kryminałów na karty komiksu. Owocem tej myśli, jest ten oto wspaniały tom, który z pewnością będzie kiedyś wspominany jako wielka klasyka komiksu.

Kim jest Parker?

Parker jest płatnym przestępcą. I to nie byle jakim, tylko rzezimieszkiem najwyższej klasy. Gra o wysokie stawki, do zadań podchodzi z najwyższą starannością i wie, kiedy się wycofać. Złol perfekcjonista. Można by powiedzieć przestępca idealny. O ile ktoś taki może być idealny. Generalnie podręcznikowy przykład antybohatera. Przystojny, bezwzględny, małomówny, brutalny, nieprzewidywalny i niezwykle pewny siebie. Człowiek, który dla pieniędzy zrobi wszystko, a jeśli zaleziesz mu za skórę? Możesz zacząć kopać dla siebie grób, bo prędzej czy później Parker cię znajdzie. A nie będzie to spotkanie przy kawie i ciastku. Przy okazji charakteryzuje się niezwykłą jak na zwykłego sprawnością fizyczną i umiejętnościami, które pozwalają mu przetrwać w każdych okolicznościach. W skrócie prawdziwa maszyna do zabijania. Ludzki człowiek ze stali. Nie ma w nim absolutnie żadnej dobrej cechy, ale nie zmienia to faktu, że wzbudza naszą sympatię. Psychole od zawsze nas pociągały, a tym bardziej tak dobrze opisane i zarysowane.

Twórcy mistrzowsko wręcz bawią się dysonansem i cechami Parkera. Z jednej strony przedstawiany jest jako najgorszy z najgorszych, ale dzięki zniuansowaniu i niejednoznaczności jest coś, co nie pozwala wyzbyć się do niego sympatii. Prawdziwy geniusz charakterologiczny.

Mistrzostwo oszczędności

Na tak dobre zarysowanie postaci składa się również szata graficzna komiksu, jak i jego struktura. Dialogów tu sporo, ale Parker wyjątkowo mało mówi. Poznajemy go głównie poprzez kadry, na których widzimy emocje na jego twarzy i reakcje na otaczające go zjawiska. Twórcy obrali sobie konwencję, której się konsekwentnie do samego końca trzymają. Każda z historii korzysta z konkretnej palety barw, co sprawia wrażenie oszczędności, a jednocześnie pozwala bawić się światłem, kolorystyką. Nie znajdziecie tu milionów szczegółów i dopracowanych kadrów. Świat Parkera jest kameralny, prosty i ubogi w szczegóły. Można odnieść wrażenie, że czytając, poruszamy się niemal po sennej scenerii. Broń boże nie jest to żaden zarzut. Pozwala nam to się skupić na opowiadanej historii i podziwiać, że coś tak oszczędnego, może być tak pięknego.

John Wick komiksu

Było już o głównym bohaterze i oprawie graficznej, ale o czym ta historia w ogóle jest? Jak wiecie, nie lubię spoilerować fabuły, więc ograniczę się do absolutnego minimum. W telegraficznym skrócie jest to historia Johna Wicka, tylko że osadzona w latach 60. XX wieku. W wyniku pewnych zdarzeń szuka zemsty na osobach, które zalazły mu za skórę, co rozpoczyna jego krwawą i brutalną zemstę.  Parkerowi od początku do końca towarzyszy gęsty i dorosły klimat, który przejawia się nie tylko za sprawą brutalnych scen, ale i samej intrygi. To historia drugiego świata, którego nie widzimy. Świata przestępczości, w którym porwania, morderstwa, rozboje i wymuszenia są na porządku dziennym, a najwyższą wartością są pieniądze i władza. Historia jest wiarygodna, mroczna i na tyle wciągająca, że najpewniej pokonacie ją w jeden wieczór.

Wydanie na miarę legendy

Grzechem byłoby tu nie wspomnieć o tym jak bogate jest to wydanie. Nagle Comics kolejny raz dostarczyło prawdziwą jakościową perełkę. W Edycja Martini zawiera całą masę niepublikowanych wcześniej materiałów dodatkowych. Zdjęcia, wstęp jak i opis prac nad tworzeniem Parkera. A jak widać po zdjęciach jest to prawdziwa cegła. Na ten moment jest to jeden z największych komiksów w mojej kolekcji i zdecydowanie najbardziej estetyczny. Co też możecie zauważyć zerkając na jego okładkę i obwolutę.

Największy baddas świata komiksu

Także jeśli macie ochotę na spotkanie z kolejnym wielkim baddasem, to Parker, zdecydowanie jest dla was. Dzieło, które nie powoli wam się oderwać za sprawą niezwykle ciekawego głównego bohatera, jak i scenariusza, który jest prawdziwym klasykiem kryminału. Jeśli kochacie gęsty klimat i gatunek NOIR, to ten komiks powinien być waszą następną lekturą.

 

[WSPÓŁPRACA REKLAMOWA. Komiks otrzymaliśmy bezpłatnie w ramach współpracy recenzenckiej i nie miało to wpływu na naszą ocenę].

Komiks do zakupu znajdziecie tutaj, a jeśli interesują was nasze inne komiksowe teksty, to zerknijcie tu.

 

Podobał Ci się artykuł? Udostępnij!

Facebook
Twitter
Pocket
0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

O Autorze

Szymon Dędek

Szymon Dędek

Student kulturoznawstwa z zapałem do wszystkiego co związane z popkulturą. Nałogowo pochłania filmy, seriale, gry, książki i komiksy, a w szczególności te z uniwersum Star Wars. Hobbystycznie zdobywa osiągnięcia w grach gdzie może się pochwalić niemałymi wynikami. Od 10 lat czynny członek Związku Harcerstwa Polskiego.

Kategorie

Rodzaje Wpisów

Najnowsze Wpisy