Kącik Popkultury

Szukaj
Close this search box.

Wszystko wszędzie naraz [RECENZJA] – Evelyn Wang w multiwersum obłędu

Od jakiegoś czasu bardzo popularna jest koncepcja multiwersum, która zakłada, że istnieje wiele różnych wszechświatów, które mogą się od siebie różnić w mniejszym bądź większym stopniu. Teoria ta, od dawna, obecna jest w literaturze i w komiksach. Prym w jej przedstawianiu wiodą DC oraz Marvel. Prawdziwy szał na wieloświat nastał w 2021, gdy seriale MCU zaczęły wprowadzać nas w tę zagmatwaną koncepcję. Na koniec ubiegłego roku zostały przed nami otwarte bramy do innych światów w filmie „Spider-Man: Bez Drogi do Domu”. Co więcej, już w tym roku spodziewamy się najbardziej widowiskowego przedstawienia tej koncepcji w produkcji „Doktor Strange w multiwersum obłędu”. Do niedawna myślałam, że nic nie pobije Doktora Strange’a w tej dziedzinie. Do czasu, gdy poszłam do kina na „Wszystko wszędzie naraz”. Po seansie stwierdzam jednogłośnie: otrzymaliśmy najlepszą i najbardziej szaloną produkcję o teorii wieloświata oraz, prawdopodobnie, jeden z lepszych filmów 2022 roku.

Z czym kojarzy wam się Studio A24? Mnie z jednymi z lepszych produkcji kina niezależnego. Lista kultowych filmów tej wytwórni jest długa, ale należą do niej między innymi „Nieoszlifowane diamenty”, „Midsommar” oraz „Minari”. Może nie jest to zbyt obiektywne, jednak widząc, że dana produkcja została stworzona właśnie przez A24, to wiem, że czeka mnie naprawdę dobre kino.

Nie inaczej było w przypadku „Wszystko wszędzie naraz”. Rzadko kiedy zagłębiam się fabułę filmów, które będę oglądać w kinie. Z reguły lubię sobie robić niespodzianki i przed seansem oglądam jedynie zwiastun. Czasami nawet i tego nie robię. Dzięki temu są takie momenty, że zasiadam w sali i zupełnie nie wiem jaką produkcję za chwilę obejrzę. W przypadku filmu duetu Dana Kwana i Daniela Scheinerta było podobnie. Miałam świadomość tylko tego, że obejrzę coś związanego z multiwersum. O czym opowiada więc fabuła tej produkcji?

„Wszystko wszędzie naraz” to historia Evelyn Wang (Michelle Yeoh), która za młodu opuściła Azję i wyjechała wraz z mężem do Stanów Zjednoczonych. Sprzeciwiła się tym samym woli rodziców i uciekła z mężczyzną, którego nie byli w stanie zaakceptować. W Ameryce otworzyli własny biznes w postaci pralni. Niestety, amerykański sen nie trwa długo, co powoduje, że żywot państwa Wang nie jest usłany różami. Prowadzi to do problemów w jej życiu rodzinnym: nie potrafi dojść do porozumienia z córką, mąż chce wziąć z nią rozwód. Do tego musi uporać się ze zrzędliwym ojcem, który uważa ją za porażkę. Na domiar złego mierzy się również z problemami związanymi z podatkami. Zwala jej się na głowę wszystko naraz.

Pewnego dnia życie kobiety zmienia się, gdy na jej drodze pojawia się… jej mąż. Nie jest to jednak Waymond (Ke Huy Quan), jakiego Evelyn zna całe swoje życie. Mimo że wygląda tak samo, to jest zupełnie innym człowiekiem. Przybywa z innego wymiaru i prosi kobietę o pomoc w ocaleniu całego multiwersum. Od tego momentu możemy poczuć się jak na kolejce górskiej. Film zaczyna pędzić jak szalony, nie dając tym samym widzowi szansy na zaczerpnięcie oddechu.

WSZYSTKO WSZEDZIE NARAZ RECENZJA
Michelle Yeoh i Stephanie Hsu jako Evelyn i Joy

Tytuł filmu idealnie obrazuje to, co dzieje się na ekranie. Momentami możemy czuć się przytłoczeni mnogością wydarzeń. Może to odstraszyć niektórych widzów, stąd nie dziwi mnie fakt, że produkcja nie każdemu mogła się podobać. Mnie jednak osobiście przypadła do gustu, nawet bardzo. Chaos obecny na ekranie tylko wzmagał moje pozytywne uczucia co do tego filmu. Wielokrotnie łapałam się za głowę, ponieważ dawno nie widziałam takiego stężenia szaleństwa. Oprócz tego mamy tu też ogromną dawkę absurdu, satyry i humoru.

Film jest tak skonstruowany, że z każdą kolejną minutą fabułą rozkręca się, aż do wielkiego finału, który jest niezwykle emocjonalny. Warto zaznaczyć fakt, iż nie jest to tylko obraz science-fiction, ale również taki, który czegoś nas uczy. Jest to opowieść o rodzinie, o relacjach w społeczeństwie oraz trudach życia codziennego. Oprócz walki o losy wszechświata możemy obserwować również wewnętrzną walkę Evelyn z demonami, które męczą ją na co dzień. Dzięki poznaniu swoich wariantów z innego świata bohaterka przechodzi ogromną przemianę, która pozwala kobiecie trochę bardziej doceniać swoje obecne życie.

Na koniec warto również pochwalić obsadę aktorską, która ewidentnie świetnie bawiła się na planie filmowym, co poskutkowało wyśmienitym odgrywaniem swoich ról. Michelle Yeoh jest niezwykle wszechstronna. Nie ma żadnych trudności ze wcieleniem się w postać wojowniczki, by po chwili w udany sposób grać żonę i matkę. Wraz z aktorką Stephanie Hsu, która wciela się w jej córkę, tworzą niezwykłą relację na ekranie. Czuć między nimi chemię, która jeszcze bardziej przyciąga naszą uwagę.

Duet reżyserski Daniela Kwana i Daniela Scheinerta odwalił kawał świetnej roboty. Stworzyli film, który nie ma złych momentów. Jest to produkcja zupełnie inna niż te, które możemy obserwować na co dzień w kinie. Jest to obraz w pełni autorski, który nie jest zamknięty w żadnych ramach. Twórcy mają pełne pole do popisu, czym odwdzięczają się niezwykle szalonym scenariuszem i, być może, jedną z lepszych produkcji ostatnich lat, która za jakiś czas może stać się kultowa.
Jeśli więc wybieracie się na seans „Doktora Strange’a w multiwersum obłędu” to nie zapomnijcie obejrzeć najpierw innego obrazu traktującego o wieloświecie. Jest to film, o którym długo nie zapomnę i myślę, że wielu z was również będzie rozpamiętywać tę niesamowitą historię.

Ocena: 9/10

Podobał Ci się artykuł? Udostępnij!

Facebook
Twitter
Pocket
0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

O Autorze

Martyna Kucybała

Martyna Kucybała

Dziecko Marvela, które nosi w sobie ogromne pokłady miłości do Spider-Mana oraz innych bohaterów i złoczyńców z Nowego Jorku. Z wielką chęcią wypiłaby szklaneczkę whisky w towarzystwie Jessici Jones i pobujała się po mieście z Milesem Moralesem. Miłośniczka kina, zwłaszcza tego bliskowschodniego. Uzależniona od kupowania Funko Popów i kart kolekcjonerskich a prywatnie ogromna fanka basketu i piłki nożnej.

Kategorie

Rodzaje Wpisów

Najnowsze Wpisy