Kącik Popkultury

Szukaj
Close this search box.

Serial „Forst” wykorzystał potencjał Tatr i Borysa Szyca [RECENZJA]

Na Netflixie jest już dostępny nowy serial pt. Forst, oparty na motywach powieści Ekspozycja i Przewieszenie Remigiusza Mroza. Koniecznie musicie po ten serial sięgnąć! Wysokie napięcie, przerażające dreszcze, piękna sceneria, świetna muzyka, rewelacyjna gra aktorska, wybitny klimat oraz turbo labiryntowa historia — tak jednym zdaniem zrecenzowałbym najnowszą produkcję z Borysem Szycem w roli głównej. Wszystkie sześć odcinków połknąłem na raz i jestem przekonany, że u Was nie będzie inaczej.

Seriale, filmy oraz powieści kryminalne są moim zdaniem aktualnie topowym targetem dla odbiorców w Polsce. Od wielu lat ogromną popularnością cieszą się właśnie treści o tematyce detektywistycznej. Czasami sami potrafimy jak rasowi śledczy rozszyfrować, kto jest seryjnym mordercą. Forst to serial niezwykle oryginalny, zarówno w formie jak i treści.  Zbudowanie tak spójnego klimatu zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Natomiast co ważniejsze, na świetnie przygotowanej planszy postawione zostały pełnokrwiste postacie, dzięki którym serial ani przez sekundę nie wydaje się nudny. W tym momencie pewnie myślicie, że to serialowe arcydzieło 10/10, niestety tak nie jest.

Fot. Łukasz Bąk/Netflix – Borys Szyc w serialu „Forst”

Wszystkie elementy, które wymieniłem w powyższym akapicie, są świetne. Przede wszystkim sceneria: szara, mglista, śnieżna czy nawet momentami krwista jest idealnym podłożem pod trzymającą w napięciu historię. We wstępie napisałem, że połknąłem wszystkie odcinki od razu, co znaczy, że serial mnie wciągnął. Natomiast nie do końca go zrozumiałem. Na przestrzeni sześciu odcinków pojawiło się zbyt wiele wątków, które zaburzyły spójność tematu przewodniego — historii Wiktora Forsta. Jednak jestem wyrozumiały, ponieważ dostaliśmy zakończenie otwarte. Jeśli historia ma się toczyć dalej, absurdalne jest ocenianie już po seansie pierwszego sezonu, że np. jakaś postać nie została wykorzystana lub któryś wątek był zupełnie niepotrzebny. Nikt poza twórcami nie wie, co przyniesie kolejna odsłona.

Podobało mi się:

  • mroczny klimat serialu
  • mroczne Zakopane
  • Borys Szyc jako Wiktor Forst
  • klimatyczna muzyka

Nie podobało mi się:

  • za dużo wątków pobocznych
  • momentami przewidywalna fabuła
  • jeszcze niewykorzystana postać red. Szrebskiej

Dostaliśmy Zakopane, jakiego nikt wcześniej sobie nie wyobrażał. Borys Szyc jako Wiktor Forst jest lokalnym policjantem, który chce dopaść seryjnego mordercę. Już od pierwszych scen serialu wiemy, że będzie niezła jazda. Nie musimy czekać pierwszych trzech odcinków jak w Warszawiance (którą uwielbiam), aż rozkręci się akcja. W Forście zaczynamy z wysokiego C. Stawka jest oczywista, psychopata zabija wobec klucza, który sięga historii II wojny światowej. Rozwiązanie zagadki kim jest morderca, staje się także portalem do przeszłości Wiktora Forsta. Sam wcześniej poskarżyłem się na wielowątkowość w serialu, natomiast jest ona dla mnie uzasadniona. Prawie każdy poboczny wątek jest powiązany z głównym bohaterem, wszystkie postacie są spoiwem, budującym pełny obraz Forsta. Dzięki jego współpracownikom, przełożonym, znajomym czy ukochanym dowiadujemy się prawdy na temat głównego bohatera, kim jest, dlaczego jest w tym miejscu itd. Narracja sprytnie przeplata główny, ogólny wątek oraz ten jednostkowy głównego bohatera. Nie dostajemy przez to zwięzłej fabuły, ponieważ niektóre wątki nagle się urywają, pozostawiając w naszej głowie solidną zagwozdkę. Natomiast zyskuje dzięki temu sylwetka Wiktora Forsta, którego potencjał wykorzystał w moich oczach najlepiej jak mógł Borys Szyc.  

NAWET UPADŁE ANIOŁY DOSTAJĄ DRUGĄ SZANSĘ. SERIAL WARSZAWIANKA [RECENZJA]

Bardzo odczuwalna jest inspiracja skandynawskimi kryminałami. Czego nie definiuję w żaden sposób jako zarzut. Mając takie możliwości w postaci mrocznego pejzażu zimowych Tatr, grzechem byłoby budowanie klimatu w zupełnie inny sposób. Był to dla mnie naprawdę bardzo przyjemny seans, za który bardzo dziękuję reżyserowi Danielowi Jaroszkowi oraz Borysowi Szycowi, który uczynił ten serial jeszcze bardziej realistycznym swoją grą. Liczę na jeszcze lepszy drugi sezon i trzymam kciuki, żeby Zuzanna Saporzenikow również dostała więcej czasu ekranowego, ponieważ jej końcowy wątek zaciekawił mnie najbardziej. Proszę o więcej!

Podobał Ci się artykuł? Udostępnij!

Facebook
Twitter
Pocket
0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

O Autorze

Dawid Micał

Dawid Micał

Młody żurnalista z Rzeszowa. Redaktor naczelny studenckiego magazynu Nowy Akapit. Uwielbia oglądać postmodernistyczne, fantastyczne oraz polskie kino. Natomiast jego ulubione uniwersum to Star Wars. Interesuje się filmoznawstwem, czytaniem biografii oraz historią. W wolnej chwili lubi oglądać każdy sport. Dlatego tworzy podcast „Rozmowy Na Pół Gwizdka”, który możecie znaleźć na Spotify.

Kategorie

Rodzaje Wpisów

Najnowsze Wpisy