Kącik Popkultury

Szukaj
Close this search box.

„Zjawiskowa Ziemia”. Dążenie do zarejestrowania tego, co nierejestrowalne [RECENZJA]

„Zjawiskowa Ziemia” (ang. „Spectacular Earth”) to miniserial dokumentalny BBC, będący pierwszą programową propozycją świeżo uruchomionego w Polsce kanału „BBC Earth”. Na przestrzeni czterech około godzinnych odcinków twórcy wzięli sobie za cel przedstawienie widzom spektakularnych zjawisk przyrodniczych  – konkretnie: błyskawic, megafal, wulkanów oraz zorzy polarnej – oraz mechanizmów zachodzących w świecie natury, które się na nie składają. W dodatku obserwujemy cztery grupy badawcze, zdeterminowane, aby zarejestrować tytułową „zjawiskową ziemię” we wszystkich wspomnianych odsłonach za pomocą kamer. A zadanie to – ze względu na masę czynników – nie jest proste. „Zjawiskowa Ziemia” to nie tylko dokument z masą interesującej wiedzy i zapierających dech w piersiach ujęć, ale również wciągająca historia o dążeniu do zarejestrowania tego, co nierejestrowalne – ulotnych chwil piękna naszej planety, których doświadczyć możemy jedynie w rzadkich, sprzyjających okolicznościach przyrody. Zapraszamy do recenzji „Zjawiskowej Ziemi”.

Schemat każdego z odcinków jest dosyć prosty – rozpoczynamy od narracji narratora, która wprowadza nas w zagadnienie danego zjawiska, pokrótce zarysowując nam jego rolę w kontekście światowym. Przykładowo – gdy mowa o megafalach, na początku zostają nam one treściwie scharakteryzowane, po czym od razu dowiadujemy się, w którym zakątku planety mamy największą szansę je spotkać i z czym to się wiąże dla mieszkańców danego regionu. Następnie przedstawiona zostaje nam grupa badawcza (za każdym razem inna), która ujawnia przed widzem szczegóły swojego złożonego planu poskromienia „zjawiskowej ziemi” – sfotografowania jednego z czterech fenomenów. Zadanie to wymaga perfekcyjnego zgrania w czasie swoich działań, co często wiąże się z pracą pod presją, i specjalistycznego przygotowania. I tak wygląda każdy odcinek – dokumentalna wiedza o, w tym wypadku, megafalach, przeplatana zostaje atrakcyjnymi wizualnymi wstawkami o zjawiskach pochodnych oraz wywiadami z członkami ekipy naukowców, co ostatecznie prowadzi do punktu kulminacyjnego: próby zebrania jak najbardziej wartościowego materiału badawczego.

Formuła „Zjawiskowej Ziemi” jest tym samym dla widza bardzo atrakcyjna – odcinki mają dobre tempo i, przez liczne urozmaicenia, nie stają się z biegiem czasu multimedialnym wykładem z geografii. Zamiast tego mamy do czynienia z czterema bardzo energicznymi minifilmami, które angażują od początku do końca i oferują nam satysfakcjonujący przekrój wiedzy – zarówno tej specjalistycznej (oczywiście, przedstawionej w odpowiednio przyswajalny sposób – np. co dokładnie znajduje się w „szkielecie” błyskawicy), jak i nieco bardziej drobiazgowej – historycznej lub etnicznej (w stylu jak uformował się dany region lub z jakimi codziennymi przeszkodami muszą po dziś dzień mierzyć się jego mieszkańcy). Wszystko to wzbogacone jest immersyjnymi ujęciami przyrody, których próżno szukać gdziekolwiek indziej – operatorzy „Zjawiskowej Ziemi” naprawdę wykonali kawał znakomitej roboty, sprowadzając monumentalne, jedyne w swoim rodzaju widoki na mały ekran.

Satysfakcjonujący jest również dobrany materiał i, co za tym idzie, walor edukacyjny całości – „Zjawiskowa Ziemia” nie aspiruje do bycia podręcznikowym omówieniem fenomenów w pigułce, przez co nigdy nie staje się męcząca. Zamiast tego twórcy proponują nam pewien rodzaj gawędy – narrator często w swoich monologach kieruje się na boczne tory omawianego tematu, dzięki czemu odcinki nigdy nie skupiają się na tylko na i wyłącznie na tym, co początkowo sobie założyły. Widać, że jest to program tworzony przez pasjonatów, którzy pragną swoją pasją zarażać innych – „Zjawiskowa Ziemia” w formie upersonifikowanej byłaby tym waszym ulubionym prowadzącym, którego tok myśli często rozmija się z sylabusem, ale jednocześnie robi to z takim zaaferowaniem, że nie jesteście w stanie mieć mu tego za złe. Wszystko to sprawia, że każdy z czterech epizodów to seans naprawdę przyjemny i bogaty w zajmującą treść.

Jeżeli do czegoś miałbym się przyczepić, to byłoby to skrótowe i pretekstowe wycinki z wywiadów z naukowcami – być może „Wulkan miłości” i inne głośne dokumenty z ostatnich lat nieco mnie w tym temacie rozpieściły, ale w produkcji tego kalibru życzyłbym sobie, aby charakter każdego z badaczy był nieco lepiej zarysowany na ekranie. Nie tylko po to, aby lepiej śledziło nam się ich poczynania, ale również, żebyśmy jako widzowie mieli nieco większy wgląd w ich jednostkowe motywacje. Jasne, jest kilka sytuacji, gdzie np. jeden z naukowców zwierza się, że pragnie „poskromić megafalę” po tym, jak ta kilka lat wcześniej prawie odebrała mu życie, co buduje nam ciekawy kontekst psychologiczny – ale jest tego po prostu za mało, a wstawki dialogowe badaczy często ograniczają się wyłącznie do wymiany zachwytów nad widowiskowością doświadczanej scenerii. Chyba w każdym odcinku ktoś używa wobec fenomenów przyrody określenia „mesmerizing”, co czasami jest nieco pustosłowne – dlaczego tak was zachwyca ten wulkan? Czy czujecie do niego emocjonalny stosunek? Jak wyglądała wasza przygoda z karierą naukową wcześniej, co obudziło w was chęć do znalezienia się w tym miejscu, w którym jesteście? Czasem takie wypowiedzi badają, ale nieco za bardzo się gubią w całości. Nie zaszkodziłoby położenie na nich silniejszych akcentów – wzbogaciłoby to serial o dodatkową, interesującą warstwę.

Koniec końców „Zjawiskowa Ziemia” to jednak przede wszystkim dokument brawurowo spełniający swoje założenia – wciągający i zapierający dech w piersiach, ale również satysfakcjonująco dydaktyczny. Rewelacyjne ujęcia przykuwają do ekranu, a zaproponowana przez twórców konstrukcja każdego z czterech odcinków sprawia, że wszystkie cztery seanse są wystarczająco unikatowe, aby utrzymać naszą uwagę i zaostrzyć apetyt na więcej. BBC Earth wchodzi na polski rynek mocną pozycją i dobrze wpasowuje się w oczekiwania widza w erze streamingu, który przez nadmiar treści miał już okazję zapomnieć, że nasza planeta pełna jest jedynych w swoich rodzaju zjawisk wartych bliższego poznania.

Zalety

  • rewelacyjna ujęcia – łatwo wpaść w zachwyt
  • atrakcyjna formuła każdego z odcinków
  • zastrzyk masy interesującej wiedzy z wielu dziedzin

Wady

  • brakuje trochę bardziej rozwiniętych motywacji naukowców, żeby w pełni z nimi rezonować – jeśli już zdecydowano się na zawarcie wywiadów, to mogłyby być one zdecydowanie ciekawsze

Serial mieliśmy okazję obejrzeć dzięki uprzejmości BBC Polska, za co bardzo dziękujemy. Nie przegapcie finałowego odcinka „Zjawiskowej Ziemi”, który zostanie wyemitowany na kanale BBC Earth już jutro, 28.11, o godzinie 19:55. Pod tym linkiem znajdziecie więcej informacji o produkcji i o tym, jak uzyskać dostęp do nowego kanału z oferty BBC.

Podobał Ci się artykuł? Udostępnij!

Facebook
Twitter
Pocket
0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

O Autorze

Picture of Robert Solski

Robert Solski

Student czwartego roku polonistyki na Uniwersytecie Warszawskim i eskapista, który tak samo jak filmy pożera książki, a ostatnio też coraz częściej gra – i wirtualnie, i planoszowo. Stara się oglądać jak najwięcej kina niezależnego, usilnie jednak przeszkadza mu w tym słabość do blockbusterów i seriali. Lubi pisać o wszystkim, co go otacza – zwłaszcza o popkulturze.

Kategorie

Rodzaje Wpisów

Najnowsze Wpisy