Kącik Popkultury

Szukaj
Close this search box.

„Kroniki Jerozolimskie” [RECENZJA]

Guy Delisle to jeden z najbardziej znanych i szanowanych twórców komiksu reportażowego. Dzieła takie jak „Pjongjang”, „Kroniki Birmańskie” czy „Kroniki Jerozolimskie” sprawiły, że Delisle stoi ramię w ramię z Joe Sacco i wyznacza, jak powinien być napisany dobry komiks non-fiction. Dzięki wydawnictwu Kultura Gniewu możemy czytać te znakomite powieści graficzne, w szczególności „Kroniki Jerozolimskie”, które po kilku latach otrzymały w tym roku dodruk.

Guy Delisle zabiera nas w podróż po mistycznej Jerozolimie oraz po Izraelu i Palestynie. Rysownik wyjeżdża do Ziemi Świętej, ponieważ jego żona (działająca w organizacji Lekarze bez Granic) zostaje wysłana w tej region świata, by nieść pomoc w Gazie i na Zachodnim Brzegu. Istotny jest okres czasowy, w którym Guy z rodziną wyjeżdżają do Izraela. Pobyt ten przypada na nasilenie konfliktu izraelsko-palestyńskiego oraz Operacji Płynny Ołów – operacji militarnej, która miała na celu zniszczenie infrastruktury Hamasu w Gazie oraz zlikwidowanie jego członków. Delisle udaje się zatem w ciekawym okresie do bliskowschodniego kotła, który może wybuchnąć w każdej chwili.

„Kroniki Jerozolimskie” napisane zostały w bardzo humorystyczny sposób, co jest znakiem rozpoznawczym autora. To zapis jego doświadczeń, przemyśleń oraz zabawnych anegdotek i ciekawostek z pobytu w Ziemi Świętej. Jest to również przedstawienie ciemniejszej strony w tym regionie świata, okraszonej operacją w Gazie, murem na granicy, checkpointami oraz zachowaniem izraelskich żołnierzy, a także terrorystów zza drugiej strony muru. Czytając komiks ciężko nie poczuć swego rodzaju deja vu, albowiem wydarzenia w nim przedstawione niezwykle mocno przypominają obecny rozmiar konfliktu w Gazie.

PRZECZYTAJ O INNYCH KOMIKSACH O BLISKIM WSCHODZIE

Delisle wszystkiemu przygląda się z perspektywy bezstronnego obserwatora, co nadaje komiksowi autentyczności oraz nie stawia czytelnika po żadnej ze stron. Uważam to za olbrzymi atut „Kronik Jerozolimskich”, które nie stawiają sobie za cel kształtowanie opinii. Wręcz przeciwnie, pozwala czytelnikowi w spokoju zapoznać się z konfliktem izraelsko-palestyńskim oraz atmosferą w Jerozolimie. Delisle pozwala poznać klimat Izraela – państwa, w którym na ulicach możemy spotkać ocalałych z Holokaustu, Arabów i młodych żołnierzy z karabinami.

Polecam „Kroniki Jerozolimskie” każdemu, kto chciałby dowiedzieć się więcej na temat konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Choć o tym regionie świata wspominał już Joe Sacco w swoich komiksach, tak warto dać szansę również Guyowi Delisle. Przede wszystkim dlatego, że jako bezstronny obserwator potrafi przedstawić czytelnikowi Izrael i Jerozolimę z nieco innej strony – bez wskazywania i bez oceniania winnych tej wojny, która od lat niszczy Izrael oraz Palestynę.

Kroniki Jerozolimskie

Komiks do recenzji otrzymaliśmy dzięki uprzejmości wydawnictwa Kultura Gniewu.

Przeczytaj również: „Felix, Net i Nika oraz Fantologia” – premiera zbioru opowiadań fanów!

Podobał Ci się artykuł? Udostępnij!

Facebook
Twitter
Pocket
0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

O Autorze

Picture of Martyna Kucybała

Martyna Kucybała

Dziecko Marvela, które nosi w sobie ogromne pokłady miłości do Spider-Mana oraz innych bohaterów i złoczyńców z Nowego Jorku. Z wielką chęcią wypiłaby szklaneczkę whisky w towarzystwie Jessici Jones i pobujała się po mieście z Milesem Moralesem. Miłośniczka kina, zwłaszcza tego bliskowschodniego. Uzależniona od kupowania Funko Popów i kart kolekcjonerskich a prywatnie ogromna fanka basketu i piłki nożnej.

Kategorie

Rodzaje Wpisów

Najnowsze Wpisy